Tiulowe pompony, czyli jak wpadłam po uszy!
Patrzę na cudeńka przysłane przez Agnieszkę z Pomponove i nie mogę się nadziwić jakim sposobem, w kawałku materiału mieści się tyle uroku. Przysięgam,…
Patrzę na cudeńka przysłane przez Agnieszkę z Pomponove i nie mogę się nadziwić jakim sposobem, w kawałku materiału mieści się tyle uroku. Przysięgam,…
Dzień Dziecka zbliża się wielkimi krokami. Nie głowimy się zbytnio nad prezentem dla Mateuszka, bo szczerze mówiąc dużo częściej dostaje coś od nas…
Naszło mnie na wspomnienia, a to ponoć znak, że się człowiek starzeje. No cóż, pewnie coś w tym jest. Wrzuciłam wczoraj na insta…
Gdy urodził się Mateuszek i w jednej z rozmów z kimś, z kim wtedy rozmawiałam wypłynął temat szelek bezpieczeństwa, tudzież plecaczków z takimi…
Kto czyta bloga od dłuższego czasu ten wie. Wie, że my z mężem oboje, na punkcie podróży do Francji bzika mamy totalnego. Że…