Gorączka podczas ząbkowania, jak sobie z nią radzić?

Pamiętam jak w ubiegłym roku Mateusz przechodził trzydniówkę. Gorączka pojawiła się w środku nocy, bez żadnych wcześniejszych oznak. Oczywiście spędzała sen z powiek i wywołała niepokój. Pierwsza choroba dziecka, w dodatku takiego, które nie ma jeszcze roku, zawsze budzi strach.
Dopóki całkowicie nie zniknęła, a w jej zastępstwie nie pojawiła się wysypka nie miałam pewności, że Matiego dopadł wirus wywołujący tę chorobę. Przez te trzy doby mogłam podejrzewać początki innych chorób, ale także i…ząbkowania.
Pamiętam, że podzieliłam się swoim pomysłem dotyczącym ząbkowania z innymi mamami. Zostałam wtedy zapewniona, że tak wysoka temperatura (ok. 40 stopni) w żadnym wypadku nie towarzyszy ząbkowaniu. A już na pewno nie przez 2 czy 3 dni.
Przyjęłam tę informację do wiadomości, zwłaszcza, że pojawiła się wysypka, a nowy ząb nie.
Tymczasem… minął rok. W środku nocy budzi mnie przyspieszony oddech Mateuszka i ciepło od niego bijące. Sięgam po termometr, który pokazuje 39,6 kresek. Podaję paracetamol zgodnie z dawkowaniem, na kark przykładam chłodny okład. Temperatura spada, Mati zasypia.
Rano i przez cały dzień wciąż utrzymuje się wysoka. Zbijam już na przemian z ibuprofenem.W nocy budzi nas ponad 40 stopni. Kolejny raz podaję ibuprofen. Dzień przynosi poprawę, a godziny bez gorączki wydłużają się (w sensie, że leku nie muszę podawać po 6h). Około godziny 21, kiedy Mateuszek powinien dostać kolejną dawkę, termometr wskazuje niecałe 37 kresek. Około 3 w nocy podnosi się do poziomu 38,5. Profilaktycznie podaję jeszcze jedną dawkę, którą załatwia gorączkę na amen. Nie pojawia się już więcej. Całość trwa dwie doby. Żadnych objawów towarzyszących typu katar czy kaszel.
Klasyczna trzydniówka. Z tym, że temperatura ustąpiła po 2 dniach, a wysypki brak.
Za to w buzi nowa dolna piątka.

Już wiem, że tak wysoka temperatura przez dwie doby jak najbardziej może towarzyszyć ząbkowaniu. Moje dziecko jest na to żywym przykładem. Mimo, że wcześniej nic podobnego nie miało miejsca (jeden raz przy 4 miał lekko podwyższoną temperaturę). Zawsze jednak towarzyszył Matiemu katar, a tym raz brak.
Wiadomo, tak wysoka temperatura, zwłaszcza w nocy potrafi napędzić stracha. Przez moment zastanawiałam się czy nie zapakować nas do auta i nie jechać do szpitala. Na szczęście poradziłam sobie w inny sposób. Farmakologicznych i domowych jest całe mnóstwo, warto po nie sięgać.
Jak sobie radzić z gorączką u małego dziecka?
– robimy chłodne okłady na kark, łydki, nadgarstki, śledzionę i wątrobę. Uważajcie na czoło. Przy wysokiej temperaturze unikajmy okładnia tego miejsca, bo może dojść do szoku termicznego i niebezpiecznych drgawek.
– nie przykrywamy malucha, ubieramy za to w bawełniany podkoszulek/ piżamkę. Wcześniej możemy okryć ciałko w mokre prześcieradło, a gdy temperatura spadnie wycieramy maluszka, ubieramy suche ubranko i przykrywamy suchym prześcieradłem lub cieniutkim kocykiem.
– jeżeli rączki lub nóżki dziecka są zimne oznacza to, że temperatura będzie rosnąć. Ogrzejmy je, wtedy nie dopuścimy do tego. Jeśli kończyny są gorące to temperatura osiągnęła już swój wysoki poziom i nie powinna rosnąć. Ale nie oznacza też, że sama spadnie. W takim przypadku okładamy nóżki/ rączki kompresem nasączonym chłodną wodą (można z dodatkiem cytryny/octu). Takie okłady możemy również stosować pod paszki malucha.
– dziecko MUSI dużo pić. Podczas gorączki oddech jest przyspieszony, co powoduje szybsze straty wody z organizmu. Jeśli karmimy piersią, róbmy to jak najczęściej. Mimo wszystko ja dodatkowo podaję wodę letnią.
– poza wodą można także podać herbatkę z lipy, owoców czarnego bzu, z dodatkiem soku malinowego, a także z siemieniem lnianym.
– stosujemy duże dawki witaminy C, najlepiej naturalnej (np. acerola ale może być też Neovit czy Cebion)
– część osób zaleca kąpiele w chłodnej wodzie. Ja się bałam potencjalnych drgawek, ale podczas wieczornej kąpieli do wody, w której kąpaliśmy Mateuszka stopniowo dolewaliśmy chłodniejszą. Niestety taka kąpiel, podobnie jak okłady obniża temperaturę na chwilę. Dlatego okłady wymieniamy co jakiś czas.
– przy temperaturze powyżej 38,5 stopnia podajemy paracetamol lub ibuprofen. Ten drugi ma również działanie przeciwzapalne. W naszym przypadku obniżał temperaturę znacznie lepiej niż paracetamol, choć ten za pierwszym razem podczas trzydniówki sprawdził się super. Przy ząbkowaniu już nie dał rady.
– w pokoju, w którym przebywa dziecko utrzymujemy temperaturę na poziomie 19-20 stopni. Często wietrzymy, ale oczywiście nie wystawiamy malucha na przeciąg.
– każda wysoka temperatura powinna być skonsultowana z lekarzem. To on zdecyduje czy wizyta w przychodni jest konieczna. Nam udało się na szczęście uniknąć wizyty (przy osłabionym gorączką organizmie ryzyko złapania czegoś w przychodni wzrasta).
Jeśli gorączka utrzymuje się dłużej niż 3 dni, ZAWSZE konieczna jest wizyta u lekarza.
Bez nazwy-1

Zobacz także

takatycia

  • Przeszłam to..z ostatnią Podopieczną. I tez najpierw wszyscy mówili że to trzydniówka. Ale za kilka dni pojawiły się dwa zęby 🙂 ojj ciężkie są te chwile zarówno dla rodziców jak i niani, która zostaje potem z takim dzieckiem sama. Ale fajnie ze piszesz, temat jest ciągle ważny w życiu opiekunów małych dzieci.

    http://www.swiat-wg-anuli.blogspot.com

  • a u mnie właśnie przez weekend była trzynidówka… dzisiaj wysypka…

  • najważniejsze że już wszystko skończyło się dobrze, że to tylko od zęba i na szczęście nic poważnego z tego nie wynikło 🙂

    • No mam nadzieję, bo dziś znów nie najlepiej 🙁

  • Dziękuje za tak dokładne opisanie sposobów radzenia sobie z wysoką temperaturą u dziecka. Niektórych nie znałam. Co do pozostania w domu z dzieckiem z tak wysoką temperaturą to ja jednak bym się na to nie zdecydowała. Znam przykład dziecka, które miało właśnie taką temperaturę i żadnych innych objawów. Rodzice pozostali z nim w domu i bardzo źle się to skończyło.

  • Kilka bardzo cennych porad, dziękuje, na pewno ja i wiele innych mam skorzystamy 😉

  • Ta goraczka to moze byc jednak przypadek. 😉
    W zeszlym tygodniu moj Niko wstal rano ze stanem podgoraczkowym, ktory szybko zmienil sie w ponad 39 stopni. Goraczka utrzymywala sie przez 2 dni (a dokladniej okolo 36 godzin). Zadnego kataru, kaszlu, ani wysypki. Na poczatku tez podejrzewalam zeby bo Mlodszy od dluzszego czasu strasznie sie slini i pcha rece do buzi. Po 2 dniach jednak, temperatura rownie gwaltownie jak sie pojawila, tak spadla. Za to, tego samego wieczora co synowi spadla goraczka, pojawila sie ona u corki. I trzymala ja tak samo – 36 godzin. Czyli to byl jednak jakis grypo-podobny wirus. 🙂

    • Już powoli głupieję, bo po tym jak wrzuciłam tego posta Mati dostał wodnistego kataru. Takiego jak zwykle przy ząbkowaniu. Z jednej strony zostały mu jeszcze dwie piątki, a z drugiej wiem, że po weekendzie w Kościelisku wszystkie maluchy chore i mają podobne objawy. Szlag by to 🙁

    • Ech, niestety, z dzieciakami nigdy nic nie wiadomo, dopoki nie ma konkretnej diagnozy. 🙂 Nie napisalam tego wyzej, bo nie chcialam sie rozpisywac, ale moj Mlodszy kilka dni przed ta goraczka mial lekki katar. I kiedy skoczyla mu temperatura, popedzilam do lekarza, bo bylam pewna, ze to zapalenie ucha. On juz dwa razy dostal mi zapalenia uszu od karatu i nie mial przy tym zadnych objawow oprocz goraczki. Tym razem jednak czekala mnie niespodzianka, bo uszy czyste, tylko ta goraczka niewiadomo skad…

  • Anonymous

    Neovit tak,ale cebion nie, ponieważ skuteczny jest kwasl-askorbinowy,a w cebionie jest tylko askorbinowy( ma tylko 7% wchłaniania)

    • Kurde, a nie dalej jak wczoraj czytałam, że l’askorbinowy i askorbinowy to jedno i to samo. Jeśli na opakowaniu pisze, że witamina C to tak jest. Mhm?

    • Anonymous

      Właśnie nie..L-askorbinowy jest znacznie lepiej przyswajalny. Dla dzieci poleca się Vitacea lub Neovit, tak jak piszesz sok z aceroli, dziekiej róży czy czarnego bzu. Polecam się zapisać na fb do grupy Offtopowo Szczepieniowa, bardzo dużo mądrych rzeczy można się dowiedzieć, głównie jak się wspomagać naturalnie, unikać chemii

  • Dzieki za ponocne rady,nie wiedzialam o kilku sposobach i objawach,np o chlodnych nozkach i wzrastajacej zaraz temper. Ja osobiscie daje tylko ibuprofen,paracetamol nigdy nie pomogl. Jeszcze odnosnie zbijania tempar- ja od roznych temperatur zbijam-czasamu od 38,5a czasami juz od 37,5. Zalezyod stanu dziecka,moj czesto juz przy 38 jest ledwo zywy i widac,ze sie bardzo meczy.

  • elliza

    Jak mój Barti ząbkował, to podawałam mu na gorączkę, ale też przeciwbólowo ibufen w syropie i dobrze się sprawdzał. A do tego oczywiście schłodzone gryzaki i masowanie dziąseł.

    • pannaoset Gazeta.pl

      Eliza, ja również lubię ten lek. Przynajmniej mam pewność że zadziała i nie trzeba będzie czekać godziny na efekty tak jak w przypadku paracetamolu.

  • smoczyca

    my radzimy sobie z gorączką poprzez podanie dziecku Ibufenu. Dla mnie to najlepszy lek dla dzieci na bóle, przeziębienie i gorączkę.