Miesiączka w ciąży

Kilka razy w życiu słyszałam historie o kobietach, które w początkowej ciąży miały miesiączkę. Nawet w poście dotyczącym ciąży z zaskoczenia wspominaliście o takich przypadkach w swoich komentarzach.
Wydawać by się mogło, że miesiączka i ciąża często idą razem w parze. Ale tak naprawdę to co określamy terminem miesiączka, zarezerwowane jest dla zupełnie innej funkcji biologicznej, która przecież w ciąży nie ma prawa bytu.
To co potocznie nazywamy miesiączką lub przypominające ją i występujące w pierwszych miesiącach ciąży, jest po prostu krwawieniem. Każda kobieta raczej doskonale orientuje się jak przebiega cykl, a sama miesiączka jest efektem złuszczania wyściółki macicy. Miesiączka w ciąży oznaczałby, że wyściółka która ma za zadanie odżywiać zarodek, zostałaby wydalona wraz z nim na zewnątrz. A co to oznacza z łatwością się domyślacie.
Chodzi tu jednak o nazewnictwo, bo sytuacja, w której krwawienie lub plamienie w czasie ciąży występuje jest częstym zjawiskiem.
Jakie są przyczyny występowania plamień lub krwawień w ciąży? Czy większe krwawienie zawsze musi wykluczać ciążę? Czy wiesz, co to jest plamienie około-owulacyjne i implantacyjne?
Opowiem dziś Wam o sytuacjach, z którymi spotkałam się ja sama. A także o tych, które mogą zaskoczyć niejedną ciężarną.

Owulacja i objawy jej towarzyszące
Zanim dojdziemy do momentu ciąży, cofnijmy się troszkę do momentu samej owulacji. Są kobiety, które żeby wyznaczyć termin jajeczkowania (mniej więcej, bo 100% pewności, że owulacja miała miejsce, da tylko ciążą i ewentualny monitoring), muszą posiłkować się różnego rodzaju testami owulacyjnymi, monitoringiem. Jest też takie grono kobiet (do którego należę także ja), które doskonale wiedzą kiedy mogą spodziewać się owulacji. Mają tak charakterystyczne objawy, że ciężko pomylić je z czymś innym. Uczucie rozpierania jajnika, jego ból promieniujący aż na nerkę, poprzedzony dużą ilością śluzu płodnego, a kończący się zabarwieniem lekko różowym.
W książce „Sztuka naturalnego planowania rodziny” J. Kippley można przeczytać o tym zjawisku następującą informację:
W okresie około-owulacyjnym wiele kobiet odczuwa ból w okolicy jednego lub obu jajników. Czasami trwa on kilka godzin, a niekiedy cały dzień lub nawet 2. Część kobiet zaledwie go odczuwa, ale są i takie które skręcają się z bólu. Wg niektórych badaczy ból owulacyjny jest spowodowany przekrwieniem jajowodu, nagromadzeniem się w nim śluzu dla ułatwienia ruchu plemników w okresie przed jajeczkowaniem. Inni utrzymują, ze ból powstaje w wyniku gwałtownego pulsowania jajowodów podczas owulacji i zaraz po niej, a więc wskutek ruchu robaczkowego, posuwającego komórkę jajową w kierunku macicy. Jeszcze inni wskazują na sam proces jajeczkowania, podczas którego następuje pęknięcie pęcherzyka zawierającego komórkę jajową. Czasami towarzyszy temu pęknięcie jakiegoś powierzchniowego małego naczynia krwionośnego, co daje niekiedy krwawienie. A ze względu na dużą wrażliwość błony śluzowej macicy na krwawienie wewnętrzne odczuwane jest jako ból”
 
Tym sposobem mamy wytłumaczone pierwsze plamienie, jakiego może doświadczyć kobieta w trakcie cyklu. 
 
Załóżmy, że jest to cykl kończący się sukcesem, czyli ciążą. 
 
Plamienie implantacyjne, czyli zarodek zagnieżdża się w nowym lokum
 
Kolejne plamienie może zaskoczyć przyszłą mamę już kilka dni po owulacji. Mi właśnie takie plamienie dało podejrzenie ciąży w przypadku Mateuszka. Wystąpiło około tydzień po owulacji, a w śluzie, który ponownie przypominał białko jajka, zobaczyłam niteczki krwi. Było tego na tyle mało, że równie dobrze mogłabym je przeoczyć. Wiem jednak, że są kobiety, które plamienie implantacyjne mają zupełnie różne i dużo bardziej obfite. Zwykle jednak charakterystyczne dla tego plamienia jest, że występuje 7-12 dni od owulacji, jest raczej skąpe i trwa krótko (czytałam gdzieś, że czasem do 2 dni). 
 
 
Test ciążowy dodatni, a tu nagle krwawienie..
 
Bywa niestety i tak. Są na szczęście sytuacje, które nie oznaczają nic groźnego. Należy jednak pamiętać, że każde plamienie czy też krwawienie w czasie ciąży MUSI być skonsultowane z lekarzem ginekologiem.
Plamienie/ krwawienie przypadające w okresie miesiączki (i właśnie z nią mylone) może wystąpić z kilku powodów:
ciąża biochemiczna, czyli taka, która kończy się samoistnym wydaleniem już na samym początku. Tak naprawdę sporo kobiet o tego typu ciąży nie wie, bo do krwawienia zwykle dochodzi w terminie przypadającym na miesiączkę lub kilka dni później. Kobiety, które podejrzewają ciążę i zrobią wcześniej test zobaczą wynik dodatni.
krwawienie z doczesnej to krwawienie, które najbardziej przypomina miesiączkę. Choć występuje u niewielkiej ilości kobiet, to właśnie najczęściej ono jest przyczyną przekazywania sobie dalej historii o miesiączce w ciąży. Doczesna to inaczej przekształcone pod wpływem ciążowych hormonów endometrium (błony śluzowej macicy). W czasie ciąży błona śluzowa macicy pod wpływem progesteronu rozrasta się i rozpulchnia dając schronienie i odżywienie zarodkowi. Z upływem tygodni ciąży doczesna ulega różnym przekształceniom.
Tuż po implantacji (zagnieżdżeniu zarodka) z endometrium powstaje doczesna podstawowa, która tworzy część matczyną łożyska. To właśnie na niej leży sobie zarodek. Sam zarodek natomiast wnika w doczesną torebkową, która otula całe jajo płodowe. Do 18 tc rozrasta się po czym łączy się z doczesną prawdziwą (ścienną), która pokrywa cały pozostały obszar jamy macicy.
To właśnie do 18 tc mogą występować krwawienia przypominające miesiączkę. Dlaczego?
Na samym początku ciąży, gdy zarodek jest jeszcze malutki, a jama macicy pokryta doczesną ścienną, jest w niej jeszcze sporo wolnego miejsca. Doczesna ścienna nie jest wykorzystywana na razie przez płód, więc tym samym może się złuszczać i odklejać podobnie jak w cyklu występującym bez ciąży. Jako, że to co się złuszczy i odklei, a następnie ponownie odbudowuje się i na nowo złuszczy, dzieje się w regularnych odstępach czasu, może przypominać krwawienie miesiączkowe. Nie każda kobieta spotyka się z taką sytuacją, ale sprzyja jej na pewno rozciąganie się macicy, które jest tzw. bodźcem uszkadzającym. Do 18 tc płód rozrasta się na tyle, by doczesna torebkowa wypełniła jamę macicy i połączyła się z doczesną ścienną.
Krwawienie z doczesnej może przypominać krew miesięczną pod względem ilości, koloru i zawartości (czasem pojawiają się drobne skrzepy). Choć budzi niepokój przyszłej mamy, nie jest groźne. Pamiętać jednak należy, że konieczna jest konsultacja u swojego lekarza, który wykluczy inne problemy z ciążą.
krwawienie podkosmówkowe ma miejsce w sytuacji, kiedy na brzegu łożyska tworzy się mały (lub większy) skrzep. Takie krwiaczki z reguły wchłaniają się same, ale konieczna jest diagnoza lekarza i zazwyczaj zalecenie odpoczynku. Sama na szczęście nie doświadczyłam tego typu sytuacji, ale wiem, że są dość częste (tutaj prośba do Was, które miały krwiaki w ciąży- napiszcie proszę w komentarzu jak takie plamienie/krwawienie wyglądało u Was)
– zmiany hormonalne, które powodują krwawienie w terminie przypadającym na wystąpienie miesiączki. Te zwłaszcza należy skonsultować z lekarzem, gdyż mogą pojawiać się nie tylko w pierwszym miesiącu, ale także później. Zwykle takie krwawienie jest lekkie i nie trwa długo.
Tak jak wspomniałam, każde krwawienie powinno być konsultowane z lekarzem, gdyż zdarza się niestety i tak, że zwiastuje ono problemy w rozwoju płodu (np. wady genetyczne czy też wady cewy nerwowej, będące bardzo często następstwem zbyt niskiego poziomu folianów w organizmie matki – o defekcie enzymatycznym przeczytacie m.in. w tym poście, a prawidłowy poziom zapewni zażywanie kwasu foliowego z metafoliną).  Krwawienie- zwłaszcza bardziej obfite – może także świadczyć o poronieniu (zagrażającym, w toku) czy też o ciąży pozamacicznej.
Kobieta w tym szczególnym czasie powinna być pod troskliwą opieką swojego lekarza. 
* wpis powstał w związku ze współpracą z marką Femibion, jednak jest zbiorem własnych doświadczeń i wiedzy
Bez nazwy-1

Zobacz także

takatycia

  • Ja krwawiłam w ciąży kilkakrotnie. I właśnie krwawienia pojawiły się w momencie „teoretycznej” miesiączki. Ginekolog wyjaśnił mi, że to ma związek z hormonami, które jeszcze coś tam sobie zakodowały i nie zajarzyły, że jest ciąża. Tak więc w 4, 8, 12, 16 drżałam jak osika. Potem nagle ustało i aby było śmieszniej, mój dotąd płaski brzuch wyskoczył jak na drożdżach. Jestem przykładem, że mimo krwawień udaje się, ale ile to się człowiek strachu musi przez to najeść. Straszne dni.

  • Anonymous

    Ciekawy post . Teraz moze cos o prezentach swiatecznych dla malego i duzego plis

  • Moja mama krwawila przez pol roku w ciazy z moja siostra.

  • Ja zaczęłam krwawić w 6 tygodniu ciąży.Pojechałam do szpitala ze łzami w oczach, byłam pewna,że poroniłam. Na szczęście okazało się, że maleństwo rozwija się dalej a krwawienie spowodował jakiś krwiak,który utworzył się w macicy.Kilka dni trzymali mnie w szpitalu, a potem przypisali leki i kazali się oszczędzać,dużo odpoczywać itd. Na szczęście to była jednorazowa sytuacja.

  • Anonymous

    Ja dwa razy miałam krwiaka podkosmówkowego. W obydwu przypadkach objawiało się to krwotokami, a że musiałam brać leki przeciwzakrzepowe to pogarszało to jeszcze sprawę. W pierwszej ciąży krwiak był ogromny, odwarstwiał kosmówkę dokładnie na prawie całej wielkości pęcherzyka ciążowego i niestety przegraliśmy walkę. Przy kolejnej ciąży te same objawy, szczęśliwie ciut później, szczęśliwie krwiak był mniejszy i bezpiecznej zlokalizowany, bo odwarstwiał tylko dolny biegun pęcherzyka ciążowego. Szybko się wchłonął, ale z plamieniami walczyłam do 14 tc (później już nikt nie umiał mi powiedzieć z czym to może być związane)…mnóstwo nerwów i nieprzespanych nocy, sporo usg robionych w trybie pilnym, ale tym razem wszystko skończyło się szczęśliwie 🙂

  • Miałam krwiaki we wszystkich moich ciążach.
    Za pierwszym razem było dokładnie tak jak u anonimowej Poprzedniczki, przy Andrzejku podobnie, krwiak groził odklejeniem kosmówki, a potem łożyska, krwawiłam przy byle ruchu i musiałam leżeć plackiem przez 2 miesiące – do końca 19tc., ale ciążę udało się szczęśliwie donosić, a przy Julku miałam jednego malutkiego krwiaka, ale ze względu na przebieg poprzednich ciąż, lekarz i tak kazał mi się oszczędzać i polegiwać.

  • W stu procentach wyjaśniłaś problem. Myślę, że teraz będę wracać do tego artykułu, aby upewnić się w swoich przekonaniach.

  • Niuńka

    Dzien dobry. Mam taki problem. Dwa dni mi sie spoznial okres. A dzisiaj dostalam tzn.zawsze w czasie okresu mnie brzuch bolał a teraz nie boli. 5dni temu kochałam się z moim chlopakiem i dwa razy mial wytrysk we mnie. A mam uderzenia goraca. Jem wiecej slodyczy. Ten ,,okres,, jest dosc obfity ale jasny nie ciemny tak jak zawsze tylko jasniutki. Proszę o pomoc.