Śniegowce dziecięce

W związku ze szturmem jaki przypuściły matki blogerki (i pewnie nie tylko) na Lidlowe śniegowce dziecięce (co zaobserwowałam na swojej tablicy na fb) zaczęłam dość poważnie nad tego typu butami się zastanawiać.
Wcześniej szczerze mówiąc jakoś niespecjalnie brałam je pod uwagę. Raz, że nie bardzo mi wizualnie leżą, a dwa, że z tym śniegiem to jednak różnie u nas bywa.
Trochę obawiam się zakupu, żeby nie skończyło się jak w ubiegłym roku, kiedy to cieszyłam się pięknym kombinezonem Gap cudem ściągniętym dzięki uprzejmości Zuzy prosto ze Stanów. Dodam, że cieszyłam oczy w domu, bo na zewnątrz był w nim Mati może 3 czy 4 razy. Jest jednak szansa, że w tym roku jeszcze go ubierze, bo całkowicie nie wyrósł. Ale musi być śnieg. A jak śnieg to odpowiednie obuwie.

1/2/3/4/5/6/7/8/9

Przejrzałam, więc internet w poszukiwaniu buta zimowego odpowiedniego do brodzenia w śniegu. Oto co udało mi się wypatrzeć. Jeśli ktoś z Was miał do czynienia z którymś z butków, to bardzo proszę o pozostawienie swojej opinii w komentarzu.

Wizualnie najbardziej przypadły mi Rubber Duck (2),  Merele (1) lub buty marki Sorel (5).
Merele znam z racji butów dla nas, dorosłych. Sorele natomiast dość często pojawiają sie u dzieci znajomych.
Pod uwagę biorę także moje ulubione Elefanteny. Rewelacyjnie sprawdziły się w ubiegłym roku i gdybym trafiła to z chęcią wzięłabym ten sam model. Co prawda nie przypominają one typowych śniegowców, o których myślę, jednak na śnieg nadają się doskonale. (7)
Z Crocsów (3) byłam mega zadowolona jeśli chodzi o lato, dlatego zastanawiam się jak sprawdziłyby się zimową porą?
Poradzicie coś? Na co konkretnie zwracać uwagę przy zakupie tego typu obuwia? Jak z rozmiarówką? Spokojnie brać o rozmiar/dwa większe? Gruba skarpeta da radę?
*źródło: Większość modeli z grafiki pochodzi z tej strony.
Niestety, wszystkie fajniejsze buty dla Matiego są za duże rozmiarowo 🙁

takatycia

  • Anonymous

    Z gumową obramówką wydają mi się okropnie toporne, ciężkie. Ciekawe czy dziecku w takich wygodnie?

    • Rzeczywiscie wizualnie na najlżejsze nie wyglądaja :/

  • Nie pomogę Tobie w tej kwestii, bo sama stoję przed zakupem pierwszych zimowych butów i śniegowców zapewne również. Jednak miło wprowadziłaś mnie w temat i chętnie poobserwuję komentarze. 😉

    • Mam nadzieje, ze jeszcze ktoś sie wypowie ciekawie w temacie 🙂

  • W Crocsach nr 3 Adamski przechodził całą zeszłą zimę. Szczerze polecam 🙂

  • Anonymous

    śniegowce śniegowcami ale czy same kozaczki nie wystarczą na zimę? Przecież tak małe dziecko to i tak albo w wózku albo na saneczkach jedzie. No troszkę pochodzi. Nie szkoda ci kasy. Przeciez ubrać takiego smyka na zimę to można fortune stracić – No ale to moje zdanie. Pozdrawiam

    • Anonymous

      popieram, my też mieliśmy jedne a porządne i prawdą jest, ze nadmiar rzeczy lezy w szafie. dziecko szybko rosnie i szkoda pieniędzy na coś co będzie ubrane 2 lub 3 razy. mam 2 córy i zdecydowanie bardziej inwestuję w starszą, bo teraz wolniej rosnie i ostatnio nawet buty ma dwa sezony

    • Mati na spacerach to wiecej poza wózkiem niż w wózku 🙂 pojazd bierzemy jak na zakupy idziemy albo gdzies dalej w miasto jedziemy. Chciałam coś na snieg i pluchę, na wygłupy i szaleństwa zimowe, bo my często u dziadków na wsi i na pewno jak tylko zima dopisze będziemy korzystać z jej uroków 🙂

  • Anonymous

    Lepiej mieć niż później biegać i szukać, zawsze można sprzedać,mojej Marysi chciałam kupić kamik, ale przymierzalysmy w tkk max rozmiar 25,choć nosi 23. Skarpeta w srodku była wyciagana,ale na jej nozke ciasna w szerokosci,a na długość byly ok. Ogolnie fajne bo ten przylepiec duzo daje,fajnie trzyma stopkę, lecz rozmiarowka zaniżona kupiliśmy w końcu elefanteny 24 z zapasem małym. Patrycja

    • Anonymous

      fajnie mieć ale ile to kasy potrzeba. A jak chcesz odsprzedać to potem problem bo wszyscy chcieliby za darmo. ja mam dwójkę dzieci i przy pierwszym rzeczywiście szalałam, wszystko bym chciała i to najlepsze ale teraz jak jest dwójka ograniczam się do niezbędnych rzezczy ii uważam że same kozaki wystarczą dla dziecka w tym wieku. Dopiero jak mój starszy syn miał około 4-5 lat i sam wychodził na podwórko szalejąc w śniegu ( mieszkamy w domku jednorodzinnym) to śniegowce okazały się niezbędne.

    • Ja właśnie tak mam, ze sobie nie kupie,ma młodemu to wzięłabym wszystko. Co prawda u nas rzeczy nie lezą, bo w we wszystkim chodzi ale cieżko powiedzieć, zeby było mocno używane jak wyrasta. Na szczęście odsprzedaje po cenach, ktore mnie interesują 🙂

  • Anonymous

    dla mnie tylko Ecco, polecam kupować w outletach bo można dużo taniej wyhaczyć a buty rewela. no i potem sprzedasz na allegro bez problemu za dobre pieniądze.

  • Anonymous

    My w zeszlym roku mielismy buciki w stylu Twoich (7) i w zupelnosci wystarczyly. Sa cieple i nie przemakaja wiec nadaja sie na snieg i bloto oraz niakie temperatury:) w tym roku rowniez planuje zakup takich bucikow:) moim zdaniem sniegowce sa na chwile obecna zbednym wydatkiem..Podobnie jak Ty nasz kombinezon z Gapa zalozylismy3 razy:/// i zgadzam sie z opinia ze Ecco ma naprawde dobre buty (tylko niestety ich cena…). Pozdrawiam serdecznie Ania

  • Lena

    Ja śniegowce dla swojego dziecka kupowałam z Demara w sklepie internetowym. Mimo tego, że śniegu było ile było to i tak na te zimniejsze dni się przydały. Zobacz tutaj:
    http://www.asport-junior.pl/k/159/obuwie-zimowe-dla-dzieci/
    Bardzo ładne kolory i dużo wzorów do wyboru.

  • Anonymous

    Mieszkam w Norwegii i tu dużo dzieci w przedszkolach ma Sorele-idealne na zimowe warunki

  • Ja też mam problem z śniegowcami – ale znalazłam fajne NEXT-a an allegro – i chyba będzie po kłopocie :)))