Cododo czyli ko-lulu
„Leżę na boku, piersi skierowane w stronę dziecka. Częstuje się, wtulone w moje ramię. Mlaskanie małego języczka, wilgotne ciamkanie, strużka śliny na jaśku.…
„Leżę na boku, piersi skierowane w stronę dziecka. Częstuje się, wtulone w moje ramię. Mlaskanie małego języczka, wilgotne ciamkanie, strużka śliny na jaśku.…
Mam za sobą tzw. „przegląd podwozia”, czyli pierwszą wizytę poporodową u ginekologa. Mimo, że połóg przebiegał u mnie książkowo trochę się stresowałam. Zwłaszcza…
Z góry przepraszam, ale dziś będzie trochę „prywaty”. Muszę odreagować. Mało nas ostatnio w świecie blogowym. Zaglądam do Was jednak, choć nie zawsze…
Tegoroczne Święta zaliczam do dietetycznych. W żadnym razie nie mogę powiedzieć „ASIE NAŻARŁAM” i z przestrachem spoglądać na wagę stojącą w łazience. W…
Dziewczyny, przede wszystkim chciałabym Wam gorąco podziękować za życzenia. Jeszcze chyba nigdy, w całym moim życiu nie usłyszałam tylu miłych słów z tej…