Ale odlot, czyli matkę nosi po świecie
Mam takie dni, kiedy mnie nosi po świecie. W sensie głowa mnie nosi i miejsca zagrzać sobie nie mogę. Zauważyłam pewną tendencję, że…
Mam takie dni, kiedy mnie nosi po świecie. W sensie głowa mnie nosi i miejsca zagrzać sobie nie mogę. Zauważyłam pewną tendencję, że…
Pewnie zauważyliście, że troszkę się obijam blogowo. Mało mnie u Was, a także mniej tutaj. Dwie soboty pod rząd nie było wpisu, czyli…
Jakoś do tej pory mnie to nie ruszało. Automatycznie co kilka godzin zbierałam porozwalane po domu zabawki i upychałam je na nowo do…
Z ostatniej wyprawy do Warszawy Mateusz przywiózł sobie nowe krzesełko do karmienia. To pewnie był jakiś znak, bo Mati jest wyjątkowym smakoszem. A…
Sezon harców na placu zabaw oficjalnie uznaję za rozpoczęty. Huśtawki po zimie ponownie zawieszone, co jak nic oznacza, że wiosna będzie. Bankowo.Jeszcze się…