Never give up

Właściwie nie wiem co pchnęło mnie do podjęcia tej decyzji. Potrzebowałam zmiany, to pewne. Już od kilku miesięcy kisiłam się w tej beznadziei. Wiem, brzmi fatalnie, ale tak właśnie to odbierałam.

Ponad dwa lata pisania o macierzyństwie. 24h z dzieckiem u boku. Większość rozmów ze znajomymi dotyczyła dzieci. Wchodząc do sklepu, od razu kierowałam się na dział dziecięcy. Nie ważne, że poszłam po coś dla siebie. Zawsze kończyłam tak samo.

Czytaj dalej