Tablica magnetyczna domek – DIY

Mateusz nie przepada za rysowaniem kredkami czy malowaniem farbkami. Pobawi się chwilkę i od razu ucieka. Jakiś taki nie mój jest pod tym względem, bo ja zawsze miałam ciągotki do tego typu prac.
O ile kartka papieru i kredki bez problemu mogą leżeć w zasięgu jego rączek, o tyle z farbkami rzecz trochę utrudniona i tę zabawę zawsze inicjuję ja sama.
Uczęszczając na zajęcia z logopedą zauważyłam, że Matiemu wyjątkowo spodobało się rysowanie kredą po ścianie pokrytej farbą tablicową. Dlatego pomyślałam, że taka tablica to fajna rzecz.Problem jednak w tym, że ani nie mam w domu ściany, którą mogłabym farbą pokryć, ani nie mam specjalnie miejsca, w którym mogłabym postawić np tablicę z Ikei.
Rozwiązanie przyszło samo – jak się nie ma tego co się potrzebuje, to trzeba sobie to zrobić. W ten oto sposób powstała tablica magnetyczna w kształcie domku, która trafia także do oferty Bambooko, dla tych co nie są w stanie sobie sami tego typu gadżetu wykonać.

Nasza tablica jest w kształcie domku, ale możecie oczywiście zrobić ją w każdym innym formacie i rozmiarze.

Czego będziecie potrzebować?

– kawałka płyty pilśniowej, z której wytniecie tylną ściankę domku
– deseczki lub grubą sklejkę, które posłużą za daszek oraz podstawę półeczki
– farbę magnetyczną
– farbę tablicową
– farbę do drewna
– haczyk do zawieszenia tablica
– gwoździki lub klej na gorąco (w zależności od przeznaczenia i sposobu montażu)

Gdy już uda nam się połączyć materiały i uzyskamy  pożądany przez nas kształt bierzemy się za malowanie. Z doświadczenia podpowiem Wam, że aby tablica spełniała swoją rolę musicie położyć minimum trzy warstwy farby magnetycznej i dwie warstwy farby tablicowej. Każda warstwa przed kolejnym malowaniem oczywiście musi wyschnąć tyle czasu ile podaje producent na opakowaniu.

Gdy już wszystko ładnie wyschnie, montujemy haczyk i zawieszamy w łatwo dostępnym dla malucha miejscu. Oczywiście wcześniej dajemy mu do rączki kredę i ulubione magnesy 🙂

Frajda gwarantowana. U nas objawy radości miały upust w postaci skoków na łóżku. Chyba przemyślę ponownie kwestię lokalizacji tablicy 😉

 

Tablica także fajnie sprawdzi się w zupełnie innym miejscu niż pokoik dziecięcy. Np w kuchni 🙂

Jeżeli nie potraficie lub nie chce Wam się robić tablicy samemu, a chcielibyście mieć coś takiego u siebie, możecie ją zamówić tutaj: Back to School – tablica magnetyczna z funkcją półeczki.

Zapraszamy 🙂

Zobacz także

takatycia

  • Tablica do pisania fajna sprawa, my mamy taką do pisania kredą w kształcie chmurki. Na razie w ogóle Izy nie interesuje więc pełni funkcję ozdobną 🙂

  • Anonymous

    O nieeeeeee a ja kupiłam ostatnio tablicę dla Hani. Taką najzwyklejszą a ta Wasza jest cudna buuuu

  • Tablica to strzał w 10! To jest w sumie jedyna rzecz której mi brakuje po zmianie mieszkania…ale w nowej kuchni będzie kawałek ściany dla dzieci:))))

  • Pięna jest ta tablica choć my już zrobiliśmy sobie swoją 😛

  • Anonymous

    Czemu chodzicie do logopedy?

    • Nie stricte do logopedy. Wspominałam już kiedyś, że zapisałam Matiego na zajęcia rozwojowe z innymi maluchami, adoptujące do przedszkola. Akurat prowadziła je logopeda 🙂 Taki skrót myślowy w poście.

  • My już kiedyś zrobiliśmy sobie tablicę :)) ale już wiem czego mi brakowało ! Półeczki pod nią, na kredę i sypiące się okruchy po ścieraniu 🙂
    Świetny pomysł! 🙂

  • Super! A ja sie zbieram i zbieram a zrobić nie mogę 😉

  • świetny pomysł:) może namówię męża, żeby taką zrobił dla Filipka.

  • Prezentuje się wspaniale! 🙂

  • Agata

    witaj:) czy możesz napisać co to za plakat wisi nad półeczką ? Wygląda troszkę jak mapa Polski z książki Mapy Mizielińskich- ale jednak to plakat a nie książka…. podpowiedz proszę bo bardzo mnie zainteresował:)) i dziekuuję za przepis na tablicę- właśnie zabieramy się do pracy!:))