Mały Marsylczyk, który zabrał mnie do Prowansji
Kto czyta bloga od dłuższego czasu ten wie. Wie, że my z mężem oboje, na punkcie podróży do Francji bzika mamy totalnego. Że…
Kto czyta bloga od dłuższego czasu ten wie. Wie, że my z mężem oboje, na punkcie podróży do Francji bzika mamy totalnego. Że…
Świąteczny, leniwy poranek spędzamy wylegując się na sofie w salonie. Mateuszek zasuwa swoją ciufcią za Szelmą, a mąż skacze pilotem po kanałach w…
Odkąd sięgam pamięcią, zawsze miałam dobry kontakt z moimi rodzicami. Wiadomo, mama dla dziecka, zwłaszcza malutkiego jest niezastąpiona, ale jako dziewczynka, w dodatku…
W poście dotyczącym wizyty adaptacyjnej u dentysty wspominałam Wam, że stomatolog zauważyła, że Mateuszek ma przerośnięte wędzidełko górnej wargi. Efektem , który już…
Miało być o czymś miłym, miało być zaległe zestawienie na 17 miesięcy, ale taka sytuacja się wydarzyła, że siedzę i trzęsę się jak…