Kaszki dla niemowląt bez dodatku cukru i mleka

Ponieważ temat dość często przewija się w Waszych pytaniach do mnie, dziś będzie słów kilka na temat kaszek, które podaje Mateuszkowi.
Jako, że synek jest wyłącznie na mojej piersi, jeżeli chodzi o podawanie mleka, a nie chciałam mu podawać kaszek z zawartością mm, które są ogólnie dostępne w sklepach, moje poszukiwania trwały troszkę dłużej.
Dodatkowym kryterium, którym kierowałam się przy wyborze było brak cukru w składzie. 
Znalazłam kilka ciekawych kaszek, które Mateuszek z ochotą zajada.
Każdą z tych kaszek przygotowuję na wodzie. W przypadku śniadania bardzo często do takiej kaszki dodaję zmiksowane i zamrożone owoce malin czy jeżyn. Czasem tarte jabłuszko, banana. Co akurat mam pod ręką.
Z lektury dzisiejszego posta dowiecie się coś więcej nt kaszek, które królują w naszej kuchni, a także podam Wam przepis jak zrobić tanią, w 100% naturalną kaszkę dla pociechy z tego, co w większości każdy z Was ma w domu.

Na początek kaszki Nestle.
Skład jest przyzwoity,a są to jedyne kaszki bezmleczne i bezcukrowe dostępne w hipermarketach czy choćby Rossmanie.
Co prawda kaszka 5 zbóż z lipą zawiera ekstrakt słodu jęczmiennego, czyli substancję słodzącą. Jednak w przeciwieństwie do cukru, ekstrakt jako niewielki dodatek jest zdrowy, bo zawiera w swoim składzie maltozę, glukozę, dekstryny praz peptydy. Ekstrakt słodowy jasny jest doskonałym źródłem witamin z grupy B, witaminy PP, sodu, potasu, wapnia oraz fosforu.

Ekstraktu natomiast nie znajdziemy w drugiej kaszce Nestle- owsiano pszennej ze śliwką, zapewne dlatego, że w tym przypadku składnikiem nadającym kaszce smak jest po prostu owoc suszonej śliwki.
Obie kaszki jednak zawierają w składzie oligofruktozę, która od razu na myśl przywodzi cukier. Nic bardziej mylnego- jest to prebiotyk, czyli coś co stymuluje prawidłowy rozwój flory bakteryjnej jelit. Do prebiotyków zaliczamy m.in. błonnik pokarmowy lub skrobię, którą w kaszkach znajdziemy pod postacią inuliny.
Poza tym skład kaszek to witaminy z gruby B, C, E, D, kwas foliowy, kultury bakterii, fumeran żelazawy oraz stabilizator pod postacią węglanu wapnia.
Obie te kaszki Mateusz je z apetytem, chociaż zdecydowanie bardziej smakuje mu kaszka z lipą. Tę ze śliwką podajemy w przypadku problemów z brzuszkiem, bo przynosi efekt praktycznie natychmiastowy.
Kaszki dostępne w hipermarketach, marketach oraz w np. w Rossmannie w cenie ok. 10zł/opakowanie.
Oba rodzaje zawierają gluten.
Niemieckie kaszki Holle odkryłam przy okazji poszukiwań kaszek bezcukrowych, a zwłaszcza jaglanej. Niestety Mateusz nie zasmakował w klasycznej postaci tej kaszy, dlatego postanowiłam, że poszukam czegoś w zamian. Ogólnie kaszki Holle są polecane na większości for przez mamy i to właśnie tam usłyszałam o nich po raz pierwszy.

Kaszka Holle jaglana o smaku gruszki z jabłkiem na szczęście posmakowała Mateuszowi.
Skład jest zdecydowanie krótszy niż w przypadku kaszek Nestle, a znajdziemy w niej ziarno z prosa z pełnego przemiału 90%, płatki jabłkowe 5%, płatki gruszkowe 5%, witamina B1 (rolnictwo ekologiczne).

W ofercie jest również zwykła kaszka jaglana bez dodatku płatków owocowych.

Baby Musli Holle to kaszka, którą Mati najchętniej wcina na śniadanie z dodatkiem różnych owoców.
Składa się z mąki z pełnego przemiału ziarna pszenicy (82%), płatków owsianych (7%), BIO owoców (płatki jabłkowe, proszek bananowy i malinowy), mąki ryżowej i witaminy B.
Kaszki Holle dostępne są jeszcze ryżowe, orkiszowe, pełnoziarniste, owsiane. A także w wersjach mlecznych.
Spokojnie można je kupić w większości sklepów internetowych oraz na Allegro.
Dostępne w sklepach Piotr i Paweł, a mieszkanki Krakowa znajdą je w sklepie Biovert na Ruczaju, w Sklepiku Naturalnym na ul. Krupniczej, a także w sklepe ze zdrową żywnością na Placu Imbramowskim. Wyczytałam także, że są w Bomi w Solvay Park oraz eko sklepiku w Plazie- niepotwierdzone, bo w ogóle nie kojarzę takiego sklepu tam.
Cena za 250g to około 13zł.
Ciekawą alternatywą dla kaszek Holle są czeskie kaszki Nominal. Skład to 100% gryki.
Ja akurat posiadam w domu gryczaną, ale w ofercie firmy jest jeszcze ryżowa, owsiana, orkiszowa czy wielozbożowa.
Dostępne w sklepach internetowych i na Allegro.
Cena jest konkurencyjna, bo za 300g kaszki zapłacimy średnio 7-10zł w zależności od smaku.
Te trzy firmy przetestowaliśmy i Mateuszek zjadał kaszki ze smakiem. Wiem, że na rynku (głównie internetowym niestety) dostępne są jeszcze kaszki Baby Sun, Topfer, Lebenswert, a także kasze manny ( z pszenicy, pszenicy Durum oraz orkiszowa) marki Bauck.
Na pewno podczas kolejnych większych zakupów ( kupuje kaszki w ilościach hurtowych, wtedy wychodzi taniej, bo za przesyłkę płacę raz) wrzucę do koszyka te kaszki.
Ceny podobne- w okolicy 11-14zł za opakowanie.
Na koniec coś, co w pewnym sensie jest nowością w naszym domu, a Mateuszek dziś jadł kaszkę po raz pierwszy. Jak w przypadku każdej nowości musi zaakceptować smak, zwłaszcza, że ta kaszka bardziej przypomina kleik.
Kaszka natomiast jest w 100% naturalna. Przygotowuje się ją w domu.
Jest to kaszka owsiana z dodatkiem nasion lnu (czyli siemienia lnianego).
 Co potrzebujemy do jej wykonania?
  • Płatki owsiane (kupujemy płatki w Aldi bądź w Lidlu. Mam sprawdzone, jemy je z mężem od lat z dodatkiem jogurtu naturalnego lub mleka. Podchodzą nam zdecydowanie bardziej niż górskie)
  • Siemię lniane
 Płatki owsiane oraz siemię mielimy młynkiem do kawy bądź blenderem do uzyskania gładkiego proszku.
Płatki mielą się szybciutko, natomiast siemię musimy mielić trochę dłużej. Można też kupić gotowe mielone.
Gdy już mamy zmielone składniki, łączymy je ze sobą, a następnie dokładnie mieszamy.

Gotujemy tak samo jak płatki owsiane, czyli na wodzie lub mleku. Można spróbować na ciepłą wodę lub jogurt, a także dodać do zupki.

Kaszka tę postanowiłam przygotować, po tym jak spotkałam się w internecie z kaszką Lniano- Owsianą w wersji gotowej.

W składzie są identyczne. Cena za opakowanie to 6,50zł. Koszt płatków to około 3 zł, drugie tyle nasiona lnu. Z całości kaszki na pewno wyjdzie dużo więcej niż 300g.

W analogiczny sposób (czyli poprzez mielenie) możecie przygotować domową kaszkę ryżową czy jęczmienną. Zarówno z białego jak i zdrowszego- brązowego ryżu. Kaszka taka jest świetnym dodatkiem do zup, ale także i owoców.

Zachęcam do przygotowania i wypróbowania 🙂

Bez nazwy-1

Zobacz także

takatycia

Dodaj komentarz

94 komentarzy do "Kaszki dla niemowląt bez dodatku cukru i mleka"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Patrycja Patrycja
Gość

comment image Witam . Ja polecam kaszki bobovita porcja zbóż,mleczno ryzowa z chrupkami ryżowymi,owocowa,bez dodatku cukru.Kaszki bobovita to źródło kluczowych witaminek i składników mineralnych (wit.B1,żelazo,wapń,wit.D).Prosty sklad mleko modyfikowane#zboża#owoce=mniammm. Długo szukałam tej właściwej ale w końcu się udało. Zachęcam do spróbowania

Aleksandra Maciejewska
Gość

ta kaszka holle ma bardzo dobry skład, ale ciężko ją dostać, dlatego zamawiam ją przez ineternet w aptece melissa