MMR szczepionka

Ostatnio na forum dziewczyny dyskutowały na temat szczepienia dzieci przeciwko odrze, śwince i różyczce. Przyznaję temat mnie zainteresował z dwóch istotnych powodów. Przede wszystkim dlatego, że za 2,3 miesiące kwestia będzie dotyczyć nas osobiście. Drugi powód to fakt, że dyskusja całkiem nieźle przybliżyłam mi problem NOP (niepożądane odczyny poszczepienne).
Wiadomo, że tam gdzie spotykają się mamy, są też różne poglądy. Abstrahując już całkowicie od zwolenników i przeciwników szczepień (dla jasności nie należą ani do jednej ani do drugiej grupy i przyznaję bez bicia bierze się to z braku wystarczającej wiedzy w temacie) dyskusja zmierzyła na tor, w którym dziewczyny opisały sytuacje NOP, które przytrafiły się im osobiście, bądź wśród bliskich znajomych. Cała rozmowa sprawiła, że to co przytrafiło się Mateuszowi po jednym ze szczepień 5w1 wróciło do mnie i nie daje mi spać.
Dla jasności. W przykładach nie chodziło o obrzęk szczepionego miejsca czy wystąpienie temperatury. Nie chcę tu dokładnie przytaczać wypowiedzi, bo rozmowa miała miejsce na forum prywatnym, jednak to co przeczytałam wstrząsnęło mną niemało. Temat chodzi mi po głowie i stale w myślach do niego wracam.
Porażenie kończyn dolnych, wstrząs, zapaść..
Efekt jest taki, że się boję tego szczepienia. Rozmawiałam z moja mamą. Sama byłam szczepiona tylko przeciwko odrze, gdy byłam dzieckiem. Świnkę przechodziłam w podstawówce. Na różyczkę szczepili bodajże w liceum. Teraz nie ma takiej opcji. Szczepienie jest w pakiecie. A może jest jakiś sposób inny? Np. szczepionka jest sprowadzana z zagranicy. (dla przykładu po szczepieniach 5w1 okazało się, że można iść indywidualnym trybem szczepień o czym wcześniej nie wiedziałam).

Szczepienie przypada nam na sam środek zimy.
Dziewczyny sugerują odłożenie do wiosny. Inne odwleczenie terminu jak najdłużej. Czy to oznacza, że starsze dziecko lżej znosi szczepienie?
Żeby nalegać na zrobienie morfologii tuż przed samym szczepieniem, która wykluczy ewentualną właśnie rozwijającą się infekcje (niewidoczną w pierwszej fazie przez lekarza, a mogącą wpłynąć na objawy niepożądane).
Muszę porozmawiać z naszą pediatrą i zobaczyć, co ona na to.
A jakie Wy macie doświadczenia w temacie?

Zobacz także

takatycia

Dodaj komentarz

177 komentarzy do "MMR szczepionka"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MyWay
Gość

Nooo powiem Tobie, że my właśnie przeciągneliśmy szczepienie i to na maxa bo ponad 5 miesięcy. tak wyszło -przeprowadzka, zmiana ośrodka zdrowia.. Potem zupełnie o tym zapomniałam. Tydzień temu Młodego zaszczepiłam- starszy też był szczepiony i nie było problemu. zaufałam lekarzowi.. Ale faktycznie po tygodniu Młody odchorował.. Nie dość , że leci z nochala (ale to pewno przez Miko ) to gorączka, wysypka.. i powiem szczerze, że mocno byłam przestraszona , chociaz lekarz uprzedzał,ze coś takiego się wydarzyc moze. tylko, że przy 40 stopniach temp. to Młody mi sie lał przez ręce:(

Dorota Dominiczak
Gość

Serdecznie polecam wypowiedź neurobiologa,profesor Marii Doroty Maciejewskiej, tego nie powie Wam lekarz ani koncerny farmaceutyczne;/
http://www.youtube.com/watch?v=d3BUgYXtJ10&noredirect=1

MyWay
Gość

Aaa no i jeszcze dopowiem, że to zawsze przecież różnie jest z każdym dzieckiem. Jednego coś uczulil, drugiego nawet nie ruszy. Ale ja mimo wszytko jednak jestem za szczepieniem Dzieciaczków. NIE NA GRYPE – to odradzam. ale te zalecane , podstawowe szczepienia , jak najbardziej

Joanna Pabel
Gość

mi trudno cokolwiek powiedzieć. ja jestem przeciwniczką, czyli jestem po stronie niewielkiej grupy lekarzy, którzy mówią szczepieniom nie. Ale musisz podjąć sama decyzję. Większość dzieci przechodzi w miarę dobrze szczepienia. Naprawie trudna decyzja. Powodzenia w tak trudnym wyborze.

takatycia
Gość

Asia, a jak wygląda u Was kwestia tych szczepień? One tam nie są obowiązkowe?

Anonymous
Gość

ja tam szczepiłam starsze, zaszczepię i młodsze.

Anonymous
Gość

Pola, zapomniałam się podpisać:)

kinga b.
Gość

Kochana moja Laurka jest zywym przykładem skutków poszczepiennych tzn. przez 3 miesiące nie chodziła na nogi, poraziło Ją zupełnie. JA, mąż,moja rodzina – wszyscy w szoku, a lekarze nic. Wysłali nas do kliniki powikłań poszczepiennych do Wrocławia . Wczesniej nawet nie wiedziałam, ze taki w ogóle istnieje. To były najgorsze dni w moim życiu, jak po głupich szczepieniach mogło dojsc do katastrofy i gdyby paraliż nie ustąpił , moje dziecko byłoby kaleką….

takatycia
Gość

O boziu, no właśnie o takich przypadkach dziewczyny pisały. Tak samo, że lekarże ręce umywają, bo to wtedy nie ich problem. Kurdę, no!

kinga b.
Gość

kochana właśnie dlatego ja nie wierze z naszą słuzbę zdrowia. najpierw są pierwsi do szczepienia, a jak już coś sie dzieje – to oczywiście „wiedziała pani jakie sa konsekwencje” tylko że ja nie wiedziałam….

takatycia
Gość

No właśnie. Ja zanim podpisywałam zgodę przed poprzednimi szczepieniami to słyszałam od lekarza tylko, że gorączka, obrzęk czy kłopoty ze snem…. A co z resztą?

Anita
Gość

Czy to się stało dokładnie po wyżej wymienionej szczepionce?
Przeraziło mnie to :/

Mama Diabełka
Gość

U nas już 3 miesiące po tej szczepionce. Też się obawiałam . ale na szczęście wszystko przebiegło dobrze.

takatycia
Gość

Aż zazdroszczę, że macie to za sobą!

gargamelka
Gość

Ja osobiście mam mieszane uczucia, ale szczepiłam dwójkę starszaków, najmłodsze – zobaczę. Co do paraliżu (ale tylko co do tego objawu poszczepiennego) często się zastanawiam czy to nie jest wynikiem złego podania szczepionki. Sama jestem pielęgniarką i wiem jak ważny jest sposób i miejsce podania. A bywa, że dzieci się kręcą i wiercą i kto wie czy wtedy pielęgniarki nie wbijają igły trochę hmm na chybił trafił. Gdy się trafi blisko jakiegoś splotu nerwów to problem gotowy. To może się przydarzyć nawet u dorosłych, gdy nieumiejętnie podaje się zastrzyki.

takatycia
Gość

Nie miałam o tym pojęcia, jak o większości rzeczy. Dobrze wiedzieć, dziękuję.

lavinka
Gość
W opisy znajomych znajomych nie wierzę, bo znajomi znajomych zazwyczaj wiedzą to z drugiej ręki i przerabiają dane jak w głuchym telefonie. Paranoja lubi się szerzyć w idiotyczny sposób (patrz: zamach w Smoleńsku, w który wierzą setki osób mimo braku racjonalnych przesłanek). Co do szczepionki, właśnie mieliśmy. Zero, powtarzam zero jakiejkolwiek reakcji ani w dniu szczepienia, ani na drugi dzień. Ani obrzęku, ani temperatury, ani marudności. Śmiejemy się z Niemałżem, że albo wszystko jeszcze przed nami, albo jakąś lewą dostaliśmy, bo dziecko podejrzanie bezproblemowo zniosło 😉 Do tej pory jak była jakaś reakcja na szczepionkę, to w 24h po szczepieniu.… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

Czytałam, że po mmr ewentualne powikłania około po 2 tygodniach. Cieszę się, że Twoja córcia dobrze znosi. Ja się bohę, bo po 5w1 miałam wrażenie, że Mati robił się cichszy na dłuższy czas, co zgłaszałem lekarce (tzn nie głużył tyle co zwykle)

Jacquelane
Gość
Ja odwlekam ile się da. Syn już ma 21 miesięcy i chyba doszłam do wniosku, że nie zaszczepię. Tylko w obecnej przychodni strasznie nas gonią z tym szczepieniem, bo wychodzi, że ma już dwa szczepienia do tyłu. Już dwa razy dzwonili, a syn zapisany jest tam dopiero od miesiąca. :/ Coś czuję, że będzie ciężko. W ogóle nie podoba mi się to, że niektóre szczepionki są nagle wycofane, bo coś z nimi było nie tak, a część dzieci była już nimi zaszczepiona przecież. No i jak przeszły testy dopuszczające je do obrotu? No i rtęć jako konserwant w szczepionce. Trudna… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

No właśnie . To tak jak z tą ostatnią akcją na wzw. Akurat Mati był nią szczepiony w szpitalu. Ogólnie zero wyjaśnień. :((

Alex
Gość

Błażej też był szczepiony wycofaną szczepionką (w szpitalu), ale jak pytałam mojej lekarki co teraz to stwierdziła, że wycofane została tylko dana partia (której nie zdążyli podać dzieciom, że te podane były ok)… Tylko ile w tym prawdy? Nie wiem.

takatycia
Gość

Otóż to. Jest głośno, a za chwilę tematu nie ma. U nas na szczęście nie doszło do powikłań, ale ile dzieciaczków zachorowało… A oni temat pod ziemie zakopują 🙁

PamperMama
Gość

Boziu, co mam robić? My mamy jutro wizytę umówiona właśnie na szczepienie MMR i PCV 🙁 Jestem kompletnie rozbita, a wątpię żeby lekarz powiedział mi prawdę (w końcu dostaje za to kasę) i pewnie będzie radził żeby podać. Maluch przechodził już różyczkę, świnki się nie obawiam tylko tej odry wstrętnej :/ A samej szczepionki na odrę nie ma już. I co robić!? Co robić!? 🙁

takatycia
Gość

Nie wiem jak Ci pomóc 🙁 może spróbuj jeszcże odwlec, teraz taki okres chorobowy, więc chyba lekarze sami wiedzą jak nietrudno o infekcję 🙁

PamperMama
Gość

Powypytuję lekarza ile się da… a mam wiele pytań i wątpliwości :/ Może zdecydujemy się tylko na PCV a MMR może faktycznie jeszcze odwleczemy :/

takatycia
Gość

I jak wizyta? Dowiedziałaś sie coś nowego?

Anonymous
Gość

mój synek zawsze jakoś znosił szczepionki, oprócz tego że dużo chorował nie zauważyłam innych reakcji a po MMR przestał mówić, odblokował się po 2-2,5 latach więc nie mam zbyt pozytywnych wspomnień z tą szczepionką, zainteresowałam się tematem szczepień i postanowiłam nie szczepić drugiego dziecka, drugi synek był szczepiony w szpitalu i raz po a jego kartoteka lekarska jest minimalna w porównaniu do starszego szczepionego synka, na twoim miejscu wstrzymałabym szczepienie i pogrzebała głębiej w kwestii szczepionek a następnie na spokojnie podjęła decyzję szczepić czy nie, na szybo nie da się podjąć racjonalnej decyzji

Emma
Gość

Też się bałam, odwlekałam chyba z 4 miesiące to szczepienie, ale w końcu się zdecydowałam i nic się nie działo 🙂

mamaBruna
Gość

teraz to i mnie nastraszyłyście… dotychczas przechodziliśmy bez problemów przez szczepienia …

Marcela O
Gość

Nasz Franio jest idealnym przykładem niepożądanych odczynów poszczepiennych – po otrzymaniu szczepionki dostał oczopląsu. nie mam chyba jeszcze na tyle sił psychicznych żeby pisać tutaj przez co przeszliśmy jako rodzice, w ilu klinikach byłam z nim, ile łez wylałam jako mama patrząc na niego. O szczepionkach oraz ich składzie wiem sporo i to od lekarzy,którzy szczerze powiedzieli mi swoje zdanie i całą prawdę o polityce szczepień.

takatycia
Gość

A wiesz, że ostatnio czytałam na ten temat na forum. Dziewczyna pisała, że jej synek również dostał m.in. oczopląsu i po wizycie u neurologa ten wbił mu w książeczkę całkowity zakaz szczepień (to ponoć powikładnie genetyczne, które wywołuje składnik szczepionki na krztusiec).

Ola D.
Gość
Ja odwlekałam na polecenie alergologa, teraz dostałam zielone światło, ale Jędruś najpierw miał inne planowe szczepienia, a potem mi zachorzał. Także najwcześniej na przełomie listopada i grudnia. Jeśli chodzi o odczyn poszczepienny, to mój mały miał zapaść po szczepieniu 5w1 w wieku półtora miesiąca, mam nawet o tym osobną zakładkę u siebie na blogu. Przyznaję, że MMR-a bardzo się bałam i odwlekałam jak mogłam. Teraz zaszczepię jednak syna, by nabrał odporności jeszcze zanim za kilka miesięcy w domu pojawi się noworodek. Z polecenia naszej pani alergolog zdecydowaliśmy się jednak na płatny Priorix wytwarzany inną technologią i lepiej wypadający w badaniach… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

podziwiam takie mamuśki, które widzą, że dzieje się po szczepieniu coś złego, mają ostrzeżenie, a szczepią dalej

Anonymous
Gość

Moje dziecko dostało 2 razy priorix. Slono zaplacilam. Po pierwszej dawce ok 6 lat cofniecie się w sobie po drugiej dawce na 10 lat autyzm. Lata badań pracy z dzieckiem ale nadzieję straciłam. Nastepnych dzieci już nie zaszczepie

Anonymous
Gość

nie ma za co podziwiać. to bardzo nierozsądne.

Anonymous
Gość

Serio? dziecko miało zapaść a Ty szczepisz dalej? Skocz z okna, złamiesz tylko nogę, skocz kolejny raz, zobaczymy co sie stanie… przerażające…

Anonymous
Gość

Autyzm w wieku 10 lat dopiero?chyba ktoś tu kręci….

takatycia
Gość

:(((((((((((

Ola D.
Gość
Mój syn ma indywidualny plan szczepień – teraz dostaje każdą osobno i znosi to dobrze. Brakiem rozsądku jest nieszczepienie dziecka i narażanie go na choroby i powikłania – a po odrze może to być m.in. zapalenie opon mózgowych. Co do autyzmu – badania dowodzące związków szczepionek z jego występowaniem już dawno zostały obalone jako przeprowadzone tendencyjnie. A ten biedny chłopiec prawdopodobnie BYŁ CHORY WCZEŚNIEJ, a choroba po prostu po szczepieniu się ujawniła. Mam nadzieję, że mój syn nie trafi w żłobku, do którego pójdzie od kwietnia, na dzieci nieszczepione i nie przywlecze od nich jakiegoś paskudztwa – choćby głupiej różyczki… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość
Ola gdzie tu rozsądek? Bo skoro szczepisz swoje dziecko to nie powinnaś się obawiać dzieci nieszczepionych w przedszkolu, tak wiem piszesz o noworodku. Ale czy sama się szczepisz jako dorosła osoba? Wiesz, że jest kalendarz szczepień dla dorosłych? Wiesz, że odporność, o ile taka się wytworzy, nie jest na całe życie? Dlatego każdy dorosły może potencjalnie roznosić choróbska. A więc zagrożeniem może być każdy tym bardziej, że dorośli się NIE szczepią! Ale o czym my tu mówimy… jest tylu nie szczepionych dorosłych, że przecież epidemie się szerzą 😉 Tak samo jak w krajach gdzie wyszczepialność jest na poziomie nieco ponad… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

a kto prowadzi te badania? producenci szczepionek, nie ma niezależnych badań, upublicznionych. Więc te badania są mało obiektywne.

Anonymous
Gość

Ja się niw dziwię ze dopiero po 10 latach zaczęli sie interesować dzieckiem i jego autyzmem. Wcześniej nie miał problemów po szczepieniu sie zaczely. Nie oczekuje wiary. Tylko przestrzegam żeby u innych tak się nie skończyło. Po drugie. Następnych dzieci nie szczepie i nie będę. Jeśli wasze dzieci są zaszczepione to czemu mają się obawiać moich ?? Jesli ja miałam odwagę nie szczepić to w czym problem. Boli was to ze wy jej nie macie i bezmyślnie wszczepiacie wszystko co wam lekarz każe? Straszac chorobami powiklaniami i czym jeszcze?

Anonymous
Gość

Zagrożeniem dla nieszczepionych dzieci są te szczepione, nie odwrotnie.

matka_de
Gość

A dlaczego w tym kierunku to działa? W jaki sposób dzieci z odpornością grożą tym nieszczepionym? Takiego podejścia nie rozumiem…

Anonymous
Gość

Dzieci nieszczepione nie sa nosicielami wszelkiego zla… poczytaj trochę na temat chorob, 70-80% przypadkow swinki i rozyczki trafia się wśród tych SZCZEPIONYCH…

Anonymous
Gość

Boże, Ola D. jedyna mądra kobieta w tej dyskusji.Reszcie to chyba dzwoni , ale nie wiedzą w którym kościele.

Anonymous
Gość

matka_de ponieważ szczepionki zawierają osłabione żywe wirusy – po prostu nosisz go w sobie. Do kilku tygodni można zarażać.

Anonymous
Gość
Ola D. piszesz brednie na temat „obalenia” badania wykazującego związek autyzmu ze szczepieniami !!! Ale nie dziwię, Ci się, po prostu tak jak większość ludzi podatnych na manipulację wierzysz kłamcom na urzędach… Półtora roku temu, dokładnie w maju 2012 WSZYSTKIE KLUCZOWE ZARZUTY DO BADAŃ ZESPOŁU WAKEFIELDA ZOSTAŁY ODDALONE !!! Odwoływał się J. Walker-Smith a Wakefield wcześniej wyemigrował do Teksasu i zostawił tą sprawę, bo go zawodowo zniszczyli…! Jednak Walker-Smith został w Wielkiej Brytanii, walczył i wygrał niejako w imieniu całego zespołu. W maju 2012 r. sąd (High Court Of Justice Queen’s Bench Division Administrative Court) zajmujący się apelacją prof. J.… Czytaj więcej »
matka_de
Gość

Więc tak – skoro wirusy są osłabione to znaczy, że nie zarażają, bo jeśliby zarażały to człowiek szczepiony by na chorobę takową zachorował automatycznie. Logika na to wskazuje. Co do przypadków różyczki i świnki o których piszesz. Moja złapała różyczkę a nie byłą wtedy zaszczepiona. Co z badaniami wskazującymi na to, że szczepienie ograniczyło zachorowalność na świnkę, co było przytaczane w badaniach? Tylko proszę nie wyskakiwać z argumentem, że te badania z pewnością były finansowane przez koncerny.

Anonymous
Gość

Niektórzy chorują na chorobę na którą zostały zaszczepione, w krótkim bądź dłuższym czasie po szczepieniu. Takie są fakty. Proszę się najpierw doinformować a później się wypowiadać.

Anonymous
Gość
Zapomniałam dodać, że w świetle tego orzeczenia badanie wykazujące związek autyzmu ze szczepieniem JEST PEŁNOPRAWNE ! dodam też, że WSZYSTKIE dotychczasowe medyczne opracowania w tym temacie były oparte właśnie na tych spreparowanych przez dziennikarza na zlecenie koncernów fałszywych zarzutach, WIĘC SĄ NIEWAŻNE ! W USA jest obecnie ścigany koleś skorumpowany przez koncerny farmaceutyczne, któremu rząd zlecił sprawdzenie sprawy związku autyzmu ze szczepieniem, a ten na sfałszował wyniki badania! Musiał emigrować na inny kontynent 🙂 Tak więc jedynym obecnie istniejącym pełnoprawnym badaniem na temat związku szczepień a autyzmem jest to WYKAZUJĄCE TEN ZWIĄZEK !!! Wiem też, że ulotki tych samych szczepionek… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość
Np polio jakie teraz występuje, to jedynie polio poszczepienne, bo szczepionka zawiera żywego wirusa, więc zaszczepione dziecko jest do 8 tygodni nosicielem i może zarazić swoich nieszczepionych rodziców, albo tych u których szczepionka przestała działać. Może też zachorować na poszczepienne polio samo, jesli organizm nie poradzi sobie ze szczepionką. każda szczepiona osoba, jest nosicielem i nieszczepiona, może się od niej zarazić. Najczęściej jednak jest tak, że nie szczepią rodzice myślący samodzielnie. Tacy którzy interesują się tematem, którzy potrafią wydobyć informacje a nie powielać bzdury gadane przez pediatrów i media. Tacy też najczęściej odżywiają zdrowo swoje dzieci, dbają o jego naturalną… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

Ola D. Byłam za szczepieniami nawet tymi dodatkowymi, płatnymi. Po szczepionce na pnemokoki córka przestała gaworzyć na co najmniej 2 tygodnie,nie było też z nią praktycznie kontaktu jak by nie interesowało ją co sie dzieje obok, najadłam sie strachu co niemiara….szczepiona też była od różyczki i co zachorowała jak tylko poszła do przedszkola…jak bede miała nastepne dziecko nie zamierzam szczepić tym syfem Jestem teraz bardziej świadoma zagrożeń wynikających ze szczepienia

Anonymous
Gość

Nam niedługo miesiąc upłynie od tego szczepienia, też się bałam, ale na szczęście wszystko było w porządku… U nas w przychodni akurat bagatelizują ten temat i traktują to szczepienie jak każde inne…

Pozdrawiam,
Kasia M.

mama-granda
Gość

Jak czytam to moje przerażenie wzrasta, choć Lea już dobrych kilka miesięcy po. Szczepimy standardowym trybem, i jak do tej pory nie mieliśmy powikłań po żadnej szczepionce… I oby to się nie zmieniło. Nie ufam za to ” nowym” szczepionkom i ich kombinacjom.

MATRIOSZKA
Gość

O! Ja tez tak jak kolezanka.

Katjuszka
Gość

Dzisiaj od rana mam dzień ze szczepieniami. Wciąż natrafiam na jakieś złe informacje. Strasznie się boję. W takich momentach nie lubię być pielęgniarką. Wolałabym tego wszystkiego nie wiedzieć.

Pozdrawiam!

Anonymous
Gość

Witajcie dziewczyny, jestem mamą 16 miesięcznej Paulinki i sama borykam się z decyzją o szczepieniu. Boję się bardzo o to, jak zareaguje moja córeczka na MMRkę. Dodatkowo dochodzą jeszcze aspekty etyczne. Proszę przeczytajcie artykuł i napiszcie co o tym sądzicie. Pozdrawiam i podaję linka http://www.pch24.pl/szczepionki—ratunek-czy-trucizna-,5663,i.html

takatycia
Gość

U nas po tym Euvax B nie było takich problemów, ale Mati właśnie z tej feralnej partii był szczepiony w listopadzie. Najbardziej denerwuje fakt, że ani krzty wyjaśnień..

Mama Leonka
Gość

Leo był dwa razy szczepiony felernym euvaxem i teraz przy 3 dawce chcieliśmy wyjaśnień to pediatra (nie „nasza”, jakieś novum w przychodni) była mocno zdziwiona że orientujemy się w sytuacji i stwierdziwszy, że Mały przecież zdrowy potraktowała nas jak przewrazliwonych, trzesacych portami Rodziców. smutne acz polskie ;(

Anonymous
Gość
Powiem szczerze, że jak słyszę o tej szczepionce to aż się wzdrygam i zawsze mam obawy jak ktoś z rodziny szczepi na to dziecko. Mój syn przez ponad 3 tygodnie od szczepionki był bardzo dziwny, huśtając się na placu zabaw zwieszał głowę w dół jakby był śpiący i dziwnie przewracał oczami, to samo działo się w aucie, co dziwne przy skręcaniu – również przewracał oczami. Naprawdę się wystraszyłam i tyle się naczytałam, brrr .. nie chcę tego pamiętać! U pediatry usłyszałam, że „pewnie kręciło mu się w głowie, rodzice często zgłaszają przy tej szczepionce taki problem”.. na całe szczęście objawy… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

oglądaliście może film „usłyszeć ciszę”? jest to historia szczepionki MMR właśnie, daje do myślenia, tu są wszystkie części:
http://kefir2010.wordpress.com/2013/08/23/wszystkie-czesci-skandalizujacego-dokumentu-uslyszec-cisze-to-film-zakazany-w-wielu-krajach/

Ania
Gość

Mimo, że popieram szczepienia obowiązkowe to tą szczepionkę mam zamiar odwlekać jak najdłużej. Strasznie się boję…

sabinka
Gość

Ten komentarz został usunięty przez autora.

Ania JM
Gość

Też się bałam MMR, każdą inną szczepionkę odwlekałam ile się dało, bo nie ufam i tyle. Na szczęście wyjechalismy z krajuz nim sie ktoś do nas przypieprzył o brak przypominającego 5w1 i MMRu. To, co uważałam za słuszne Młoda dostała – choc i tak nie w tej formie w której bym chciała. Co do MMR chciałam na odrę tylko zaszczepić, ale się nie da, więc nie mam zamiaru szczepić wcale. Ani świnka ani różyczka dziecka mi nie zabiją, a jak dorośnie sama zadecyduje o dalszych szczepieniach. MMR to w moim odczuciu paskudztwo. Ale decyzja należy do Was.

Anonymous
Gość

Każdy ma wybór czy szczepić czy nie. Decyzja najpierw należy do rodzica. W innych krajach UE szczepienia nie są obowiązkowe ale nie trzeba wyjeżdżać z PL żeby decydować o szczepieniu.

takatycia
Gość

No właśnie, ale jak formalnie wyglada kwestia nieszczepienia? Nie wyrażam zgody, zostawiam pismo u lekarza. Rozumiem, ze tym samym grozi mi kolegium z sanepidu. Tylko tyle? Czy ewentualnie państwo pózniej odmawia leczenia mojego dziecka? Czy mogę zostać pociągnięta do odpowiedzialności karnej? Co w najgorszym wypadku mi grozi za nie wyrażenie zgody na szczepienie?

Anonymous
Gość
Takatycia – W PL szczepienia są obowiązkowe. Nie ma obowiązku prawnego pozostawiania jakiegokolwiek pisma odmowy szczepienia i podpisywania tego w przychodni. Po prostu nie podpisujemy. Oni muszą to przekazać do sanepidu. Później sanepid się z Tobą kontaktuje tel. bądź korespondencyjnie. Informują oni, że jeżeli nie podda się dziecka szczepieniu to mogą nałożyć karę grzywny. Przeważnie w kwocie 500 zł. Jeśli już do tego doszło (nie zawsze się tak zdarza, czasami się nawet nie kontaktują) rodzice, którzy byli nieświadomi płacili…ale nakładanie grzywien przez sanepidy było bezprawne i w ostatnim czasie na podstawie orzeczenia NSA wszystkie grzywny powinny zostać zwrócone! Sanepid nie… Czytaj więcej »
Violianka
Gość

nic ci nie grozi, nie ma żadnych kar, jeśli nie chcesz to nie szczepisz, proste

takatycia
Gość

Dziękuję Ci bardzo 🙂

Ania JM
Gość

Drogi Anonimie – nie szczepionki zadecydowały o wyjeździe z kraju….a nie tylko ja miałam „pod górkę” za to, że odmówiłam niektórych szczepień:)

Anonymous
Gość
Moja Podopieczna była szczepiona całkiem niedawno. I, odpukać, nic się nie dzieje. Fakt, po szczepieniu zrobiła się marudna, ale chyba dlatego, że wychodzą ostatnie dwie trójki na raz. Po tygodniu od szczepienia miała lekki stan podgorączkowy, jak to usłyszałam od rodziców, jakieś 37,5, ale zdarzyło się to raz i to w nocy. A tak to nic się nie działo, a jestem z nią na co dzien.Mała została zaszczepiona w przychodni, normalnie jak przy każdym innym szczepieniu, w wieku niespełna 15miesięcy (bez 5dni 😛 ).Wszystkie znane mi dzieciaczki (w rodzinie) były szczepione w podobnym wieku i nic się na szczęście nie… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

jak mogła być szczepiona, jak wychodzą zęby? przecież to może mieć fatalne skutki…

nicia
Gość

Od lekarza (przeciwnika szczepień) usłyszałam na temat tej szczepionki, że 2 dzieci na 100 po jej podaniu ma silnego NOPa, natomiast 1 dziecko na 1000000 ma poważne powikłanie po przebyciu tych chorób. Rachunek jak dla mnie prosty, większe niebezpieczeństwo to ta szczepionka. Różyczka czy świnka gdy zachoruje małe dziecko są zazwyczaj nie groźne, można zaszczepić przed okresem dojrzewania.

takatycia
Gość

Przed okresem dojrzewania masz na myśli chłopców? Czy jeśli synek przegechoruje świnkę zanim zacznie dojrzeć to rownież groza mu problemy z płodnością w przyszłości?

Anonymous
Gość
takatycia, przeczytaj proszę jeszcze raz co napisała nicia… – „1 dziecko na 1000000 ma poważne powikłanie po przebyciu tych chorób”. No może troszkę więcej dzieci może mieć powikłania po chorobach, bo z jakością odżywiania i odpornością jest katastrofa (odporność zniszczona właśnie szczepieniami a także antybiotykami…), jednak śmiem twierdzić, że jeśli normalnie dbasz o dziecko i jesteś świadomym żywieniowo rodzicem, to Twojemu synowi nie grozi bezpłodność… Ja mam 40 lat i w moich czasach (jak również w tych wcześniejszych czyli od zawsze…) na świnkę się NORMALNIE chorowało – kilkudniowe posiedzenie w domu z osłoniętą szyją i tyle… Nie słyszałam nigdy, żeby… Czytaj więcej »
ila pop
Gość

Adaś miał skojarzone, ale te MMr chyba osobno sa i tak. nic mu nie było poza bólem rączki, bo jednak bolesny zastrzyk

Cloudetta.
Gość

Ja stoję pośrodku, tak jak Ty. Boję się , bo im więcej czytam, słyszę tym bardziej mnie to przeraża i w głowie mam wyrzuty sumienia że krzywdzę dziecko …

takatycia
Gość

Ja jestem teraz równie mocno przerażona i doprawdy nie wiem co robić. 🙁

Anonymous
Gość

Z każdym dniem Twoje dziecko jest silniejsze, więc grunt, że czas działa na jego korzyść

Anonymous
Gość
ja corke starsza wyszczepilam nigdy nie miala nic wiecej poza tymi dolegliwosciami ktore lek czy pielegniarka wymieniali. mlodsza corka od pierwszego szczepienia (miala do tej pory 3 bo na wiecej sie juz nie zgadzam) dawala mi znaki ze vos nie tak. ja zrzucalam to na karb szoku bo to jednak szczepienie pewnei trauma dla dziecka. po kazdej reagowala dokladnie tymi samymi objawami ktore ustepowaly dopiero po kilku dniach (7-10). zasiegnelam porady,popytalam i zaczelam czytac zarowno za i przeciw szczepieniom bo najprosciej w swiecie jestem skolowana. lekarka poradzila zeby podac szczepionki w szpitalu -(teraz nam sie nalezy mmr plus cos tam… Czytaj więcej »
projektdziecko
Gość

Ja bym posłuchała pediatry, kiedy najlepiej zaszczepić. To w końcu on się bardziej zna. I nie czytałabym for internetowych i innych takich rzeczy nie pisanych przez ekspertów w tej dziedzinie. Bo w końcu temat kontrowersyjny i chyba wiedzę lepiej czerpać z zaufanych źródeł. Takie jest moje zdanie, że chyba lepiej zaufać ludziom, którzy z racji zawodu, który wykonują, znają się na tym ….

Anonymous
Gość

Nie jest to tak do końca jak piszesz. Lekarz nie powie Ci prosto w twarz, że szczepienia są jakie są albo, że dana szczepionka jest (ujmę to delikatnie) „gorsza” (ja to usłyszałam od pediatry!) cyt. „My tego nie możemy mówić…”. Oni mają odgórnie nałożone zasady, których mają się trzymać. Każą podpisać, że wyrażasz zgodę na szczepienie i wiesz wszystko o możliwych powikłaniach aby oni mogli mieć później czyste rączki, że Ty jako rodzić podjęłaś świadomą decyzję.

takatycia
Gość

No dokładnie, zgadzam się z powyższą wypowiedzią. W kwestii szczepień jeszcze z pediatrą nie dyskutowałem, bo wszystko z niewiedzy, ale niestety w innych kwestiach mamy inne, odmienne zdanie, mimo że ona jako lekarz, który dba o dobro małego pacjenta powinna mieć takie jak ja. Wnioskuję wiec ze ktoś jej płaci za to by pojechać coś co najlepszym nie jest. Na szczęście nie robi tego nachalnie. Zobaczymy jak będzie w przypadku mmr, bo jeśli chodzi o dodatkowe pneumokoki, Rota i meningo to nie namawiała…

Anonymous
Gość
projektdziecko, weź mnie nie rozśmieszaj… Wiemy dobrze, że śledzicie wszystkie fora dotyczące krytyki szczepień i wtykacie swoich komentatorów. Uczestnicy tej dyskusji niech sobie obejrzą, jak to godni zaufania są lekarze, profesorowie, konsultanci krajowi i wojewódzcy, itd… W temacie szczepień dodam jeszcze, że za kilkanaście dni odbędzie się krajowa konferencja Polskiego Towarzystwa Wakcynologii, której głównymi partnerami są (uwaga!) GLAKSOSMITHKLINE, PFIZER, SANOFI, NOVARTIS, BAXTER, czyli śmietanka producentów szczepionek! A kluczowe osoby z PTW zasiadają również w ZESPOLE EKSPERTÓW DO SPRAW PROGRAMU SZCZEPIEŃ OCHRONNYCH przy Ministerstwie Zdrowia!!! 25% czasu konferencji poświęcone jest na sesje sponsorowane przez w/w gigantów farmaceutycznych, dodatkowo nie wiadomo ile… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość
Bezapelacyjnie zgadzam się z przedmówczynią, a wszystkim rodzicom, którzy bez żadnej refleksji (na temat szczepień) wierzą w lekarzy i inne polskie cudowne instytutcje przypomnę historię masła i margaryny. Sygnatariusze deklaracji o nazwie Polski Konsensus Tłuszczowy (Polskie Towarzystwo Badań nad Miażdżycą, Rada Promocji Żywienia, Narodowy Program Profilaktyki Cholesterolowej,Polski Komitet Zwalczania Raka, Narodowy Program Ochrony Serca, Instytut Żywności i Żywienia, Instytut Kardiologii,Centrum Onkologii,Instytut Centrum Zdrowia Dziecka, Komitet Badań Naukowych) – same szacowne instytucje zalecały spożycie tłuszczów „trans”, używanych wówczas do produkcji margaryn, przedstawiając je jako zdrowe, dużo zdrowsze niż tłuszcze nasycone znajdujące się w maśle. Co dziś wiemy o tłuszczach trans? Są… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

Przykre , ze w kwestii zdrowia ńie możemy zaufać lekarzom, a przecież po to są… Jak zwykle tam gdzie pojawia się kasa zaczynaja się problemy 🙁

projektdziecko
Gość

:wszystkim rodzicom, którzy bez żadnej refleksji…”pozostawię bez komentarza. Najlepiej napisać stek oszczerstw i podpisać się Anonim:) to lepiej nie szczepić i chorować?

Anonymous
Gość
projektdziecko, jak widać w obliczu faktów nie masz żadnych argumentów, więc po co tu się nadal kompromitujesz… We wpisie podane są linki do dowodów i rozumiem oczywiście, że to Cię tak boli… 😉 „to lepiej nie szczepić i chorować” ?!?!?! Ja powiem tak – LEPIEJ NIE SZCZEPIĆ, WŁAŚNIE PO TO ŻEBY BYĆ ZDROWYM !!! I mam również dowód rzeczowy w domu… – oj solą w oku są Wam te dzieciaki nieszczepione, skrajnie ponadprzeciętnie zdrowe jak na dzisiejsze parszywe szczepionkowe czasy… którym się co najwyżej jakiś katarek dwa razy w roku przyplącze i może raz w roku stan podgorączkowy – a… Czytaj więcej »
Asa Buk
Gość
Anonimowy…oczytywałam i oczytuję się stale odnośnie szczepień i muszę powiedzieć, że niestety Twoje argumenty też ni są w 100% trafne. Wiele jest opini „za” i wiele „przeciw”. To kto sponsoruje konferencje szczepionkowe w Polsce nie jest dla mnie odnośnikiem tego, że szczepienia to zło najwyższe. Na całym świecie się szczepi na te choroby, nie tylko w Polsce. Niedawno zaczęły się ukazywać artykuły o skutkach ruchów antyszczepiennych i to też są jakieś sensowne wypowiedzi oparte o statystyki. Okazuje się, że w krajach gdzie ludzie częściowo zrezygnowali ze szczepień, powracają choroby, który dawno nie odnotowywano. I wiadomo, że szczepienie to obciążenie organizmu… Czytaj więcej »
Misiowa mama
Gość

Ja jeszcze nie szczepiłam na to, chociaż termin miałam na lipiec…Boję się tego szczepienia

Ben Benkowo
Gość

przeczytałam wszystkie komentarze i jestem coraz bardziej przerażona tematem, do tej pory szczepiliśmy normalnie i nic się nie działo, ale za niedługo B. kończy roczek i czeka nas kolejne szczepienie…sama już nie wiem, co jest dobre, ale prawda jest taka, że nigdy nie wiadomo jak orgnizm naszego dziecka zareaguje i to zarówno na szczepionkę jak i na chorobę gdyby nie było zaszczepione i zachorowało. Jakiejkolwiek decyzji byśmy nie podjęli, to nigdy nie będziemy w stanie przewidzieć co się wydarzy i to jest chyba najgorsze…

Milowe Wzgórze
Gość

Kurka, nie wiem… Wcześniej nic o tym nie wiedziałam… Nie czytam forów… Teraz sie przeraziłam..

Anonymous
Gość

Moja trójka szczepiona bez problemu. A słuchałyście kiedyś mam, , które nie zaszczepiły? Ja się boję nie szczepić.A czytałyście ile dzieci zmarło za naszą zachodnią granicą w zeszłym roku na odrę.A co powiecie synowi, któremu powikła się świnka i zostanie bezpłpdny na skutek zapalenia jąder. Jak zniesiecie zapalenie opon mózgowo-rdzeniowych dość częste po śwince? Przykłady można mnożyć. Gratuluję odwagi nieszczepiącym.

Anonymous
Gość

Kiedy i gdzie zmarły te dzieci? Ja mieszkam za zachodnia granicą i pierwszy raz to słyszę. A co powiesz matce ktora ma niepelnosprawne dziecko właśnie po szczepionce czyli mi? Gratuluje niewiedzy

Anonymous
Gość

Chyba o wielu rzeczach jeszcze nie słyszałaś, więc również gratuluję niewiedzy.A jakaż to szczepionka wywołała tę (jaką?) niepełnosprawność?

Anonymous
Gość

Podaj mi fakty. Kiedy i gdzie? Jaka szczepionka ? Mmr. Ja przynajmniej jestem w stanie odpowiedzieć na pytanie ty nie widzę. Bo nie ma zadnych epidemii żadnych zgonów które wykraczają poza normalnosc w naturze. To tu siejesz takie plotki. I wiesz co wolałabym miec niepłodnego syna niz nieuleczalnie chorego do końca zycia zależnego od innych.

Anonymous
Gość
Asa Buk
Gość

No i piszesz bzurę! Przeczytaj dobrze artykuł. Jendo dziecko zmarło w 2011 na powikłania po przebytej odrze, a drugie w 2013. Jednak Odra zbiera swoje żniwo

lili
Gość

oczopląs, porażenie… kurde, ale się wystraszyłam.

Nina
Gość

Linka była szczepiona w sierpniu na MMR(dobrze zniosła)…ostatnio po szczepieniu przeciw ospie(pielęgniarka była bardzo niekompetentna) poruszyłam kwestię szczepienia i nie szczepienia u siebie na blogu. Dowiedziałam się o bardzo poważnym powikłaniu po MMR i boję się drugiej dawki:/ Muszę porozmawiać z zaprzyjaźnionym pediatrą!
Z jednej strony warto wiedzieć o możliwych powikłaniach, ale z drugiej to można osiwieć! A chodzi o zdrowie Twojego Dziecka – za trudne to wszystko!
Poczekaj do rozmowy z pediatrą, a teraz rozkoszuj czasem na wsi 🙂

takatycia
Gość

No właśnie kij ma dwa końće. Boje sie szczepić i z chęcią bym tego nie robiła. Ale z drugiej strony boje sie tez, ze gdy zachoruje to może być źle.. W obu przypadkach istnieje ryzyko 🙁 nie wiem tylko, które zło mniejsze 🙁

Bobobebe
Gość

ja ciągle odciagam to szczepienie, znam dwa przykłady autyzmu po tej szczepionce,
w tym jedno w najbliższym otoczeniu, ta szczepionka to świństwo, choć pediatrzy zgodnie mówią, że szczepić należy…

Anonymous
Gość

Należy bo to ich obowiązek. „My tu tylko wykonujemy polecenia sanepidu…”

takatycia
Gość

Masakra 🙁 spadły mi dziś klapki z oczu..

sabinka
Gość

W moim otoczeniu bardzo bliskim również chłopiec ma autyzm po tej szczepionce a wypadali to dopiero po pół roku! I co tv robić? Mam pół roczna córkę i nie wiem czy szczepic czy nie

matka_de
Gość
My szczepiliśmy MMR trochę później, jakieś dwa miesiące opóźnienia, przy czym razem z ospą. Rzeczywiście dwa tygodnie potem przyplątała się gorączka, katar, kaszel i gorączka, ale nie jestem pewna czy to od szczepionki czy ze żłobka coś przywlekła. Gorzej zniosła drugą dawkę ospy podaną razem z 5w1 – dosyć mocny kilkudniowy ból nóżki i znaczny obrzęk. Temat mocno kontrowersyjny, przy czym u nas w przychodni nie robią problemu, gdy szczepi się później. Gdy są jakieś objawy infekcji to zazwyczaj odraczali, choć to zazwyczaj, bo ostatnio zaszczepili nam z kaszlem. Na razie nic się nie dzieje.Ja akurat jestem zwolenniczką szczepień zwłaszcza… Czytaj więcej »
ania
Gość

Dziewczyny to najgorsza szczepionka jaka moze byc!U mojego bratanka 2 tyg po szczepieniu nastapil calkowity regres.Dziecko przestalo mowic,wykonywac polecenia.Calkowicie przestalo sie z nami komunikowac.Przypadek?Nie sadze,nie mozemy sobie wybaczyc ze mial podane to swinstwo.Byly rozmowy z lekarzami i wszyscy twierdzili ,zeby sie nie bac.Posluchalismy i co?Teraz twierdza,ze to nie musi byc od szczepionki.Jasne.Ta szczepionka powinna byc wycofana jak najszybciej,zeby nikt nie musial przezywac tego co my teraz.Pozdrawiam

Moniqa
Gość

Jestem przerażona.

Anonymous
Gość
Moje dziecko tydzień po MMR zachorowało. Wyglądało to na zwykłe przeziębienie – katar, brak apetytu, lekko czerwone gardło, ból brzuszka, biegunka. Bez gorączki. W trzeciej dobie choroby, kiedy wydawało się, że objawy mijają, dostała w nocy drgawek. Drgawki wyglądały jak typowy atak padaczki. Wylądowałyśmy w szpitalu. Przeprowadzono badania, wyniki wyszły pozytywnie, nie stwierdzono padaczki. W karcie wpisano „drgawki gorączkowe” mimo, że moje dziecko nie gorączkowało (wmawiano mi, że pewnie przeoczyłam gwałtowny skok temperatury, który wywołał drgawki). Mała doszła do siebie, ale od tego momentu przy każdej infekcji wpadała w drgawki. Wykonano wiele badań, które co jakiś czas powtarzano. Nie postawiono… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

Boże drogi, ale koszmar musieliście przeżyć. Wcale się nie dziwię, miałabym podobne skojarzenie i też już nigdy więcej nie podałabym dziecku szczepionki. 🙁 Dobrze, że najgorsze minęło, oby nigdy więcej Wam się coś podobnego nie przytrafiło!

Violianka
Gość

Z tą odpowiedzialnością to widzę, że jest tak: jak nie szczepisz, to jesteś złą matką, a jak zaszczepisz i dziecko dostanie NOP to radź sobie sama, twoja odpowiedzialność! Bo nikt nie zagwarantuje, że Twojemu dziecku nic po danej szczepionce nie będzie, tak jak nie ma gwarancji, że nie zachoruje jeśli nie będzie szczepione. Tylko , że szczepionkę podajesz na własne żądanie, a choroba to przypadek…

Anonymous
Gość

Na moim blogu dlazosi.bloog.pl napisalam o moich powiklaniach u corki. Wiecej nie zaszczepie na nic. Swinke i rozyczke przeszlam w dziecinstwie i wiem jak je leczyc, wiem jak leczy sie tez odre, kztusiec i gruzlice. Ale jak leczy sie zapalenie szpiku ktore moze byc powiklaniem po szczepieniu na bcg juz nie wiem.

takatycia
Gość

Czytałam :(( ogromnie Ci współczuję tych stracońych pierwszych chwil, a także nerwów potem. Dobrze, że już wszystko jest w porządku. A i porodu w domu zazdroszczę 🙂

Violianka
Gość

i ja 😉

Anonymous
Gość

są jeszcze powikłania wychodzące po wielu latach, ale to tylko odsetek lekarzy o tym wam powie, choroby autoimmunologiczne (z powodu przeładowania organizmu patogenami) na nowotworach skończywszy… oszołomka : )

Anonymous
Gość
córke zaszczepiłam choć opóźnililam szczepienie w czasie ile tylko się dało). mimo to miała problemy z układem nerwowym, na szczescie ustąpiło chodź lekarz już nam napomknął o specjalistycznej klinice neurologicznej. Synka nie zaszczepie już nigdy chyba na nic. Był szczepiony w szpitalu i później jak miał 6 tyg. nie jadł, płakał i nie dało sie go uspokoic, dostał drgawek i przykurczu mięśni całej lewej strony ciała.dziś ma 2 latka a my nadal chodzimy na rehabilitacje- na szczęscie to już tylko takie drobnostki do naprawienia zostały. Ale nasza rehabilitantka powiedziała,żemieliśmy dużo szczęscia bo trafiaja do niej dzieci po szczepieniach z 4… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

Koszmar! :((

Agata J
Gość

masakra to co czytam(komentarze)!
Maja też była szczepiona MMR(priorix) w terminie, nie mam na tyle wiedzy żeby powiedzieć NIE i nie znam w bliskim otoczeniu żadnych powikłań, Małej też nigdy nic nie było po żadnej szczepionce

Anonymous
Gość
Moje dziecko 2 tygodnie po MMR miało różyczkę i nikt nie powiedział, że to poszczepienne. Potem zaczął się regres: staneła mowa, przestał reagować na swoje imie, płakał w nocy, budził się, miał nadwrażliwość słuchową, dotykową itd. Trwało to prawie rok nim doszliśmy, że to nie są bunty. Wprowadziliśmy diete bogatą w tłuszcze omega, suplementy, ćwiczymy, dużo cierpliwości i zaczyna się coś ruszać ku lepszemu. Nie życzę żadnej mamie by miała takie poczucie winy, nie życzę dzieciom by ich rozwój się zatrzymywał, cofał lub spowalniał. Lekarz pediatra? Ten nic nie widział…twierdziła, że bunt, że chłopcy później mówią itd. A to, że… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

:((((

Anonymous
Gość

W rodzinie mamy 3-latkę, która ma padaczkę niemowlęcą, pół życia spędziła w szpitalu, a przy każdym ataku trzeba ją reanimować. Lekarze powiedzieli, że najprawdopodobniej jest to wynik szczepień, ale żaden się pod tym nie podpisał. Znajoma ma 9-miesięcznego syna, który po każdej szczepionce miał wysoką gorączkę i objawy zapalenia płuc, matka w końcu zrezygnowała ze szczepień, ale dzieciak nie siada ani nie komunikuje się w żaden sposób z otoczeniem. Ja swojego dziecka nigdy nie zaszczepię i wierzę, że to właściwa decyzja.

Violianka
Gość

Bo szczepienie, bądź nie, to jest właśnie kwestia wiary, nie nauki, dlatego ja w żadnych „ekspertów” pediatrów nie wierzę.

nati - mala mama
Gość

My to szczepienie odwlekamy już 8 miesiąc. Boję sie jak …..

Anonymous
Gość

Jeśli macie wątpliwości to przeglądnijcie sobie profil „Ogólnopolskie Stowarzyszenie Wiedzy o Szczepieniach STOP NOP” a także „Reakcja mojego dziecka na szczepienie” na facebooku. Jest o wiele więcej dzieci z NOPami niż mogło by się wydawać… 🙁

Anonymous
Gość
Kochane, moje dziecko też niestety dotknął NOP… synkowi zaszkodziła szczepionka na tężec i krztusiec w 5 mcu. Ogólnie dziecko zaczęło być marudne i płaczliwe, nic go nie cieszyło, gdy budził się rano odrazu był płacz. Początkowo nie wiązałam tego absolutnie ze szczepieniem, aż po 3 tyg od szczepienia dostał pierwszego napadu padaczki. Nie była to padaczka drgawkowa, tylko z napadami zgięciowymi, 3-4 napady dziennie z potwornym płaczem. Przez MIESIĄC czasu chodziliśmy od lekarza do lekarza i nikt nie wiedział co jest mojemu dziecku, mały przestał się uśmiechać, nie było postępów w rozwoju, aż wreszcie zdesperowana zaczęłam szperać w internecie i… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

Tulę Cię!
Drogie mamy, jak czytam Wasze historie to sama mam łzy w oczach, bo wyobrażam sobie jak ciężkie chwile przeszłyście. Sama drże na myśl, że mogłoby się coś stać mojemu synkówi.
Mam nadzieje,ze są jeszcze gdzieś lekarze, dla których pacjent (zwłaszcza ten malutki) stawiany jest na 1 miejscu. Obysmy tylko na takich trafiały!

Anonymous
Gość
Pamiętaj jakąkolwiek podejmiesz decyzje to by zaszczepić dziecko musi być zdrowe!!! Żadnych alergi, żadnych zaburzeń neurologicznych, żadnego osłabienia odporności itd. W moim przypadku pediatra zbadał, zapytał czy niema kataru i tyle. Żebym ja wiedziała to co teraz, żebym wiedziała że alergia jest przeciwskazaniem, że nie wszystko da się zbadać w gabinecie, że chociaż badanie krwi powinni zlecać, o neurologu już nawet nie powinnam wspominać. Badanie krwi to około 10zł a alelgia, infekcja bakteryjna czy wirusowa jest widoczna. Ale lekarze wolą ruletkę :-(. Kochane jeśli macie obawy to nawet do dobrego neurologa idźcie niech obejrzy dziecko bo nawet małe zaburzenie może… Czytaj więcej »
takatycia
Gość

Dziękuję Ci bardzo za ten komentarz. Wiem, że zanim podejmę jakąkolwiek decyzję wcześniej skonsultuje to z lekarzem, przede wszystkim neurologiem (zwłaszcza, że podejrzewam to zahamowanie w głużeniu przy poprzednich szczepieniach) i na pewno zrobię badanie krwi przed.

Mama Malinowa
Gość

nas też to dopadło. Po 3 dawce szczepienia skojarzonego synek przestał głużyć i uśmiechać się. Trwało to dobre 2 miesiące zanim wróciliśmy do normalności. Wtedy zaczęłam wgłębiać się w temat szczepień i natrafiłam na osobę pani prof. Marii D. Majewskiej. Bardzo Ci polecam lekturę jej publikacji i artykułów. Jest to wiedza niezbyt popularna wśród rodziców, ale wydaje mi się że warto poświęcić tą godzinkę na zapoznanie się choć jest to lektura niełatwa 🙂 Tu jeden z linków: http://vaccgenocide.wordpress.com/tag/prof-maria-dorota-majewska/
Nasz lekarz odroczył dalsze szczepienie mojego synka, na jak długo nie wiem. Zdecydujemy wspólnie.
Pozdrawiam

takatycia
Gość

Mamo Malinowa, dziękuję Ci bardzo, na pewno zapoznam się z artykułami i przedstawię ten pkt widzenia mojej lekarce. :)) napiszesz jeszcze ile ma Twój synek? Tzn jak długo już odraczania szczepienie?

Mama Malinowa
Gość

mój synek ma obecnie 13 miesięcy, szczepiony był w szpitalu, a potem dostał dwie dawki 6w1 wg standardowego kalendarza szczepień (nie pamiętam dokładnie w których to miesiącach).

Anonymous
Gość
Ja miałam przejścia ze starszym synem, ale wtedy nie kojarzyłam tego ze szczepieniem po MMR, dopiero po czasie jestem pewna, że to szczepienie spowodowało regres mowy, zachowania autystyczne, opóźnienia w rozwoju społecznym i emocjonalnym (diagnostyka na szczęście wykluczyła autyzm, stwierdzono ADD). Kilka lat chodziliśmy do ośrodków na zajęcia, logopeda, psycholog, pedagog, w końcu po kilku latach młody dorównał rówieśnikom i dziś jest nieco nadruchliwym, ale zdrowym 9-cio latkiem. Nie doszczepiam go już na nic teraz. Podobnych przypadków jak moje dziecko znam osobiście kilka. Mój syn był od urodzenia silnym alergikiem i miał problemy neurologiczne i był rehabilitowany, być może stąd… Czytaj więcej »
Anonymous
Gość

Zapomniałam dodać – mogę tylko życzyć podjęcia dobrej decyzji, bo wiem jakie to trudne dla nas rodziców, przy tych wszystkich sprzecznych informacjach jakie dostajemy…
Pozdrawiam, A.D.