Skierowanie do poradni diabetologicznej

Wczorajszy dzień był troszkę wyczerpujący.
Na południe mieliśmy umówioną wizytę u naszej Pani ginekolog, żeby ocenić czy wszystko w porządku i czy mały rozwija się jak należy.
Mogłam przez chwilę pooglądać moje szczęście, bo Pani doktor standardowo co wizyta w ramach badania tętna dziecka robi mini usg. Maluszek ułożony był pośladkami w dół, z główką wciśniętą w lewy bok i stópkami opierającymi się o maminy brzuch w okolicach pępka.
Mieszkanko synka też ma się dobrze, nic nie wskazuje na to, by nasz bohater chciał ujrzeć co znajduje się na zewnątrz. Waga moja poszła do góry o całe 2 kg od poprzedniej wizyty, co Pani doktor uważa za normę, a mnie jednak troszkę przykro było zobaczyć te cyferki na monitorze. Staram się jednak zbytnio o tym nie myśleć, bo przecież to wszystko dla dobra małego.

Niestety z moim cukrem to nie jest tak różowo. Mój wynik wskazuje na upośledzoną tolerancję glukozy i muszę być pod opieką wyspecjalizowanej jednostki. Dostałam skierowanie do poradni diabetologicznej i już nawet mamy za sobą pierwszą wizytę, gdzie bardzo uprzejma kobietka wytłumaczyła mi co i jak jeśli chodzi o dietę oraz zapisała na szkolenie na koniec sierpnia. O opiece nad „słodkimi mamami” opiszę coś więcej po samej wizycie, jak już będę wiedziała dokładnie co w trawie piszczy.

Tymczasem, przedstawiam Wam mieszkanko syneczka, biszkoptowego rozrabiaka Melmana, zwanego Szelmą oraz kawałeczek mojej zielonej odskoczni.
283777_10151131360866894_1341020174_n

Zobacz także

takatycia

  • Aga

    hej widze ze kolejna przyszla mama dolaczyla do grona blogowiczek:) gratuluje i zycze mnostwo zdrowia no i przytulnego mieszkanka dla bobasa, buziaki

  • rośnie mieszkanko, rośnie 😀
    a co do cukru to ważne żeby być pod dobrą opieką i słuchać zaleceń lekarzy 😀 trzymam kciuki 🙂

  • rób sobie pamiątkowe zdjęcia jak najczęściej 🙂 to świetna pamiątka 🙂 moje niestety szlag trafił i mam tylko dwa z dnia porodu i nawet nie wiesz jak mi z tego powodu źleee… tak więc rób, rób i jeszcze raz rób zdjęcia brzuszkowi, a co do cukru – również trzymam kciuki i wierzę, że wszystko będzie dobrze 🙂 dbaj o siebie i dzidziusia 🙂 pozdrawiam :))

    • staram się, miałam plan fotografować brzuś co tydzień, żeby oglądać postępy, no ale…skończyło się na planie 😉

  • PS. fajny piesek ;))

  • oh, ile ja bym dała za swoje własne mieszkanie ! Piękne zdjęcia !
    I psa też takiego dużego bym chciała 😉

    Dziękuję bardzo za podbudowujący komentarz, wywołałaś uśmiech na mojej twarzy dziś 😉
    Pozdrawiam !

  • cudowny okres 😉 brzuszek pięknie rośnie