Wyprzedaż szafy Mateusza Lato/Jesień

W sklepach wyprzedaże to i u nas również. Po raz kolejny robimy miejsce na nowe, które przestaje się już mieścić. Na Waszą prośbę ciuszki wystawiam na allegro z opcją licytacji, by każdy miał szanse upolować coś dla siebie. Pod każdym zdjęciem znajdziecie link do aukcji.
 
Nie kupujemy/rezerwujemy na blogu. Wpis jest czysto informacyjny dla moich czytelników.

Spodenki KappAhl Newbie rozm. 74

Spodenki Mati nosił bardzo długo (jeszcze jakieś 2 tygodnie temu)

Spodnie w stanie bardzo dobrym. Jedyny minus to malutkie plamki, niewidoczne gołym okiem, bo kolor jest melanżowy (powinny zejść przy użyciu odplamiacza).
 
 
Spodenki jeansowe na szelkach H&M rozm. 74
Jak nowe, Mati miał je na sobie tylko do zdjęć. W banerze strony Mateuszek w nich ubrany.
Spodnie legginsy ZARA rozm. 78
Spodnie legginsy Zara (dział dziewczęcy) rozm. 82
Spodnie dresowe H&M rozm. 74 
Są śliczne tylko nie miałam czasu wyprasować.. 😉
Spodnie F&F rozm. 9-12m
Spodnie dresowe KappAhl Newbie rozm. 80
Jesienne spodnie sztruksowe z podszewką H&M rozm. 80
Bluzeczka Reserved rozm. 80
Bluzka ZARA rozm. 78
Bluzka TEX rozm. 12m Jak nowa
 
 
Koszula Reserved KIDS rozm. 74
 
 
 
Body Reserved Kids rozm. 80
 
 
 
Body Reserved Kids rozm. 86
 
 
 
Body H&M rozm. 80
 
 
 
 
 
 
 
Body H&M rozm. 74
 
 
 
T-shirt F&F rozm. 9-12m
 
 
 
Pajac F&F rozm. 9-12m
 
 
 
Zapraszam. 

Sandały i skarpety, czyli Polak na wakacjach..

„Po czym poznać Polaka na wakacjach? Po skarpetach i sandałach, gazecie pod pachą i reklamówce w ręce”.
Śmieszne, nie śmieszne, ale do tego stopnia utarło się powiedzenie w głowie, że skarpetki plus sandały= wieś totalna, że jak zobaczyłam mojego synka w takim zestawieniu, od razu przyszło mi ono na myśl.

O tym, że skarpetki do sandałów nie pasują dziadkowie wiedzą doskonale, ale co było zrobić jak Mati sobie inaczej butków ubrać nie dał? No nic. 
Dziecko dobrze wiedziało dlaczego te skarpety chce mieć ubrane, o czym przekonałam się jakiś tydzień później, gdy wróciliśmy po krótkim spacerku (w sandałkach bez skarpetek), z bąblem na malutkiej stópce. Bąbel pojawił się z boku i jest ewidentnym efektem obtarcia nóżki od butka.
Zła jestem na siebie, że skarpetek nie ubrałam, a nóżki nie przyzwyczajone do chodzenia na boso w tych butkach. Mimo różnych śmichów chichów do tematu podchodzę tak, że to Mati zadecyduje czy chce skarpetki ubrać czy nie. Ma być mu wygodnie i już.
Inna sprawa, że nagle rozejrzałam się wokół siebie i widzę mnóstwo dzieci w takim połączeniu. Co prawda więcej dziewczynek i przyznaję szczerze, zdumiewa mnie to. Bo albo mamy zdają się w tym nie widzieć problemu (i chwała im za to), albo od dziewczynki wymaga się, że w przyszłości i tak z modowego- dziecięcego faux pas wyrośnie. Czego o chłopcach nie zawsze można powiedzieć. 
Szczęście w nieszczęściu problem u nas dotyczy tylko jednych butków i na upalne dni nie muszę koniecznie do wszystkich pozostałych, skarpetek ubierać. A o samych sandałkach wspomnę niebawem coś więcej i małe porównanie zrobię. Może przyda się komuś, kto stoi przed wyborem letnich butków.

Plażowa moda dziecięca – nasze must have na nadchodzące lato 2014

Robi się coraz cieplej. Kolekcja letnia powoli zaczyna wypierać wiosenną. Delikatne tkaniny, pełne koloru i pozytywnych akcentów. Patrzę i aż wzdycham. Za latem, za wakacjami.
Nauczona doświadczeniem z poprzedniego roku, już teraz rozglądam się za rzeczami na lato dla Mateusza. Nie chcę, by to co najbardziej przypadnie mi do gustu znikło przed pojawieniem się wyprzedaży. Z reguły to co najfajniejsze rozchodzi się jak świeże bułeczki. 
A jak lato to i plaża. I moda plażowa rzecz jasna. 

Źródło: www.zalando.pl

Patrząc na to, co sklepy oferują myśl pewna mnie natchnęła. Moda plażowa dla chłopców przewiduje koszulki do kąpieli. Dziwię się niezmiernie, bo stale mi się wydawało, że tego typu odzież przeznaczona jest raczej dla małych windsurfungowców czy też dzieciaków uprawiających jakieś sporty wodne.

Ale, że tak na plażę? Do śmigania po piasku? Budowania zamków na plaży?
Przeglądam sklepy internetowe, sieciówki i stacjonarne w poszukiwaniu plażowej mody. Dla Matiego, ale i dla mnie (wciąż nie przestaję wierzyć, że i w tym roku uda nam się nieplanowo wyskoczyć na wakacje). 
Dla dziewczynek jak zawsze dużo większy wybór. Swoją drogą niektóre stroje kąpielowe dla małych dziewczynek wywołują mój szeroki uśmiech! Mamy małych księżniczek niech zajrzą np tutaj

Nasze plażowe i letnie must have to:

– szorty, szorty i jeszcze raz szorty!
– kapelusze i cienkie czapeczki chroniące przed słonkiem
– bawełniane t-shirty i koszulki na ramiączkach
– wygodne sandałki
– krem z filtrem

Zarowy kapelutek w gwiazdki sprawił, że serce zabiło mi mocniej. Nie przejdę też obojętnie koło szortów w kratkę z H&M. Mieliśmy w zeszłym roku podobne i Mati nosił je całe lato.
Pierwsze letnie zakupy poczynione. Zaczęłam od butów, zamówiłam sandałki, które mogliście zobaczyć już na naszym instagramie.

Brałam w ciemno z obawy, że znikną zanim pojawią się w sklepie stacjonarnym- podobnie jak spodnie cytrynki. Na żywo są jeszcze ładniejsze niż na zdjęciu. Sama dla siebie, bym kupiła coś takiego.
A póki co, chyba zadowolę się takimi sandałami.

Od cioci Agnieszki dostał Mati śliczne crocsy lego. Idealne na lato, idealne na plażę 🙂

Żródło: www.zalando.pl

 
Lato 2014 będzie zdecydowanie w kolorze blue 🙂

Stylóweczka z Humpton Republic 27

I tym razem KappAhl o Matim nie zapomniał. Paczuszka przybyła do nas już jakiś czas temu, a w niej nowość na sklepowych półkach – kolekcja Hampton Republic 27 dla dzieciaków. Najpierw nas nie było w Krakowie, potem była brzydka pogoda, więc nie miałam Wam jak pokazać co takiego dostał Mateusz.
Dziś trafił się nam dzień wymarzony. Piękna pogoda, ciepło, wiosna, a do tego niedziela. Udaliśmy się, więc całą rodzinką do parku i zabawiliśmy w blogerów modowych 😉
Lekko nie było. Uciekający Mati, tu pod światło, tam za jasno lub za ciemno, tu znów ktoś w kadr nam wszedł. A do tego wszystkiego weź tu babo uchwyć ciuch tak, żeby dobrze się prezentował. Oj nie mają lekko blogerki modowe, nie mają 😉

Efekty naszej pracy poniżej 😉
Kolekcja ta znacznie różni się od dobrze przez nas znanej i uwielbianej Newbie. Przede wszystkim to już nie są słodkie, malutkie ciuszki w stonowanych kolorach dla noworodków i niemowląt. Kolekcja Hampton Republic to ciuchy wizualnie dla starszaków, mimo że rozmiarówka zaczyna się od 86.
Poza sportowymi bluzami czy t-shirtami w kolekcji znajdziecie również eleganckie koszule i spodnie. Do garderoby dziewczynki natomiast może trafić piękna, marynistyczna sukieneczka. Hampton Republic właśnie tak mi się kojarzy, zwłaszcza w wersji dla dorosłych – typowo marynistycznym stylem, czyli granat, biel, paski, kotwice itp
Kolekcja jest nowością, ale spokojnie dostaniecie ją już na sklepowych półkach.
Jak na prawdziwą moderkę (blogerka modowa przyp.)  przystało oznajmiam, iż…
Mati ma na sobie:
Spodnie – H&M
Trampki – Converse
Czapeczka – H&M
Do kompletu brakuje jedynie zielonych chinosów, które niestety są za duże na Mateuszka (rozm. 92).
Jak Wam się podobają efekty naszej pracy? Chyba musimy jeszcze trochę popracować nad warsztatem 😉

Dziewczyńskie rzeczy

Byliśmy dziś w Częstochowie na zakupach. W sumie po nic szczególnego, to tak przy okazji odwiedzin u dziadków wypad na pizzę i mały shopping.
Nie miałam w planie większych zakupów dla Matiego. Chodziła mi po głowie jedynie jakaś puchowa, ale w miarę cienka kamizelka. Taka w sam raz na teraz. A tak to ewentualnie jak coś w oko wpadnie- wiecie jak jest 😉
Z reguły zaglądam na dział dziecięcy do najpopularniejszych sieciówek typu zara, h&m, kappahl czy reserved. Sama najcześciej kupuje tam dla siebie, lubię też rzeczy dla Matiego. Plus zakupów poza Krakowem jest często taki, że u nas w sklepach asortyment niejednokrotnie odbiega od tego jaki jest tutaj. Dla przykładu- szukałam w zeszłym tygodniu czapki dla M. Cienkiej, bawełnianej, w sam raz na pierwsze wiosenne dni. Jego NUDNA czapa może być już za ciepła (chociaż widziałam, że Konstancja wypuściła na rynek miodowe cudo, które mi chodzi po głowie). W krakowskim reserved znalazłam czapki z rogami, zara nie miała nic, podobnie i h&m świecił pustkami. Dziś w Cz-wie kupiłam dwupak cienkich czapeczek za 2 dyszki. Takich jak chciałam.
Odbiegłam od zamierzonego tematu…

Przeleciałam się dziś po sieciówkach i po raz kolejny zauważyłam jak bardzo kolekcje dla chłopców są okrojone. Dla dziewczynek wybór jest znacznie większy. W dodatku dziewczynce spokojnie można kupić spodenki czy bluzkę rownież na dziale chłopięcym. W drugą stronę to już nie bardzo. Chociaż szczerze przyznaje, że Mateusz dwie pary spodni ma typowo z działu dla dziewczynek. Jedne kupiła babcia omyłkowo (legginsy full granatowe), drugie ja zamierzenie ze względu za wzór.
Dziś będąc w Zarze pobiegłam w kierunku kwiatuszków w poszukiwaniu spodenek, które upatrzyłam sobie na stronie. Jedne w cytryny, drugie w misie. Niestety….nie było ich.
I tu kolejna rzecz. Czemu sporo rzeczy dostępnych na stronie zwykle nie ma w sklepach? No czemu?
Ja wiem, że można kupić online, ale ja jestem z tych, co lubią podotykać rzecz przed zakupem. Chociaż w internecie też dużo kupuję.
Dziewczyńskie rzeczy…. Serio nie widzę problemu. Wiadomo, że nie założę Mateuszowi sukieneczki czy bluzeczki w kwiaty i z koronką. Ale coś tam zawsze mogę upatrzeć. Nie wiem jak na sprawę zapatrują się w drugą stronę mamy córeczek. Czy ubieracie swoje dziewczyny na chłopięcym dziale?
Btw. Jak tak pooglądam te wszystkie cudowne sukienki, bluzeczki, spineczki i balerinki dla małych dam to zachciewa mi się drugiego dziecka.
Ps. Z nieplanowanych i planowanych zakupów wyszłam z kamizelką z prasowanego puchu (lekka jak piórko), t-shirtem Mexxa (wiwat tkmaxx i ich przeceny!), apaszką, koszulą, podkoszulkami i zestawem śliniaków. A no i czapki wyżej wspomniane.
Sobie kupiłam trampy. Najzwyklejsze, takie jak nosiłam w podstawówce. Miło mi się zrobiło na ich widok- wróciło wspomnienie pączka z budyniem czekoladowym szamanego na dużej przerwie i gra w gumę.
Kurdę, poskakałabym! Ktoś ze mną?