Śniadanie u Matiego

Rozczula mnie niezmiernie widok Mateusza opiekującego się Antkiem. Łapię się często na tym, że patrzę jak zahipnotyzowana. Bo mimo, że tak mali to widać już tę braterską więź. I Mati zaskakuje z dnia na dzień co raz bardziej swoim zachowaniem. Wydaje się taki mądry, dojrzały, gdy woła „mamo, Antoś jest troszkę smutny. Musisz go przytulić”.

Tym razem postanowił zadbać o inną stronę zadowolenia brata. Zaprosił go na śniadanie, jednak wcześniej nastąpiła część kabaretowa. Następnie przygotowywał kanapki z wielką uwagą, komentując co aktualnie robi. Kanapki musiały być kolorowe, bo tylko takie dzieci lubią. Warzywa są zdrowe, a młodszy braciszek koniecznie musi je zjeść. Wychodzi na to, że etap rozszerzania diety u Antka postępuje błyskawicznie 😉

 

DSC_0171DSC_0179DSC_0211DSC_0206DSC_01832

1DSC_0226DSC_0229DSC_0245DSC_0263DSC_0253DSC_0255DSC_0252

DSC_0289DSC_0291DSC_0296DSC_0300DSC_0314DSC_0321

 

ROBACZKI POLECAJĄ:

Drewniane art. spożywcze VILAC

Lampka Pabobo Mr Men

Dywan z drogą Adventure Rug OYOY

Taboret Panda oczywiście Bambooko 😉

Stolik

Regał na książeczki Domek

Bluzeczka i piżamka Matiego – No Sweet

Nasze ulubione krzesełka Tripp Trapp – Stokke

 

Zobacz także

takatycia

  • Cudowny widok. Mam nadzieję, że u nas ta więź również powstanie.