Zima w oczach dziecka

To samo miejsce, podobne widoki za oknem. Tylko ja starsza o jakieś 20 lat. Ferie zimowe. Jak dawno ich nie miałam. Ostatni raz, gdy chodziłam do LO, bo przecież przerwa po sesji już się nie liczy tak samo? Choć takie prawdziwe, niepowtarzalne, takie które do końca życia będę mieć w pamięci to te, gdy byłam dzieckiem. Gdzieś na początku swojej edukacji w podstawówce.

Zima, taka z prawdziwego zdarzenia. Zaspy na wysokość płotów otaczających domy we wsi. Białe drogi, z ubitym śniegiem. Mróz trzeszczący pod butami, szczypiący w nosy i policzki.

Pamiętam ten dzień, jakby to było wczoraj. Pierwszy dzień ferii na wsi u dziadków. Obudziłam się wcześnie, podekscytowana. Była 7 rano, z kuchni dobiegała rozmowa babci i odgłos stukającej o talerz łyżki. To dziadziuś. Jak co dzień rano jadł chleb wdrobiony w ciepłe mleko, które babcia skoro świt udoiła w oborze.

Ubieram się i szybko wchodzę do kuchni. W kominie trzaska ogień, a na blasze czajnik głośno daje znać, że woda na herbatę już gotowa. Babcia stawia na stole śniadanie. Wielką pajdę wiejskiego chleba, posmarowaną świeżym masłem. Nie mam czasu jeść, co chwilę zerkam na łyżwy postawione w kącie przy drzwiach. Ale babcia nie chce mnie wypuścić bez śniadania. „Jedz, jedz. Wyglądasz jak kumorze nogi.”

Pojedzona, chwytam rękawiczki, szalik i stojące w kącie łyżwy. Babcia przypomina o czapce i o tym bym wróciła na południe. Na obiad bułki na parze. Moje ulubione.

Wybiegam z domu wprost na mroźne powietrze, kierując się na początek wsi ku drewnianemu domkowi,w którym mieszka babcia Magdy. Ją samą spotykam już w połowie drogi, równie podekscytowaną jak ja. Przed nami piękny dzień. Pierwszy dzień ferii.

Patrząc na obrazy Roberta Duncana mam przed oczami ferie spędzane tu na wsi. Przenoszę się w przeszłość, w swoje odległe marzenia. Widzę małą dziewczynkę, z zarumienionymi od mrozu policzkami, szczęściem na buzi. Sunącą na łyżwach po tafli zamarzniętego we wsi stawu. Patrzę i żałuję, że nie mam mocy, która mogłaby sprawić, że choć na chwilę stałabym się ponownie tą małą dziewczynką. Choć na jeden mały moment…

11310eb44c3da4b211109f2b2ceea529b0b8a5139c82e15c3ebe26dcc0a30ac5 a4308a636a3a965689d469869b307a593f731c002f951cb165b755dcb4ead063 38e7ce0384369f3c9699ce548bd2b2b4 acd8000385189016b20957b26ce4d498

Wszystkie zdjęcia pochodzą z strony autora: http://www.robertduncanstudios.com/index.html

 

takatycia

Dodaj komentarz

1 Komentarz do "Zima w oczach dziecka"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Karlita CałyŚwiatKarli
Gość

To się nazywa ziiiima 😀 ciekawe czy u nas w tym roku jeszcze spadnie śnieg ……