W kuchni malucha – bezcukrowe, owsiane ciasteczka z orzechami i żurawiną

Zaczęło się jak zwykle. Całkiem niewinnie. Podczas spaceru wstąpiłam pierwszy raz do jakiś czas temu powstałej jajczarni na osiedlu. Pierwszy raz, bo na co dzień mam ten rarytas, że jajeczka prosto od babcinych kurek, tych wiecie z wolnego wybiegu. Ostatnio jednak zastrajkowały, a wiadomo jajko w domu być musi.
Wstąpiłam i tak zaczął się mój nałóg. Wcale nie jajeczny. Ciasteczkowy. Już po pierwszym zakupie stałam się ciasteczkowym potworem. Wytłumaczenie dla ilości pochłanianych ciastek  miałam bardzo wygodne, bowiem przysmak do nietuczących i zdrowych należy. Bez cukru, z dużą ilością ziaren i orzechów, płatków owsianych. A przy tym pycha.
Przysięgam poszłabym z torbami, bo za 5 niewielkich ciasteczek płaciłam blisko 6 zł. Nie może być, trzeba upiec samemu. Pomyślałam, wybrałam się na zakupy, ponownie pomyślałam, przeglądnęłam kilka przepisów i wzięłam się do dzieła. Efekt? Śmiem twierdzić, że moje ciastka przebijają te jajczarniane.
Przepis podaję dalej. Co by inne potwory ciasteczkowe, bez wyrzutów sumienia zajadały się. Wcale nie w ukryciu. Maluchom też smakują. Mojemu bardzo. Dużemu Panu także 🙂
Bezcukrowe, owsiane ciasteczka z orzechami i żurawiną
 
Składniki:
 
– 100g żurawiny
– 2 garście orzechów (mix najlepiej nerkowce, migdały, włoskie, laskowe, pinii)
– 1 garść słonecznika (już wyłuskanego oczywiście)
– 150g otrębów owsianych
– 2 łyżki mąki
– 1 jajko
– 150g masła
– 1 płaska łyżeczka proszku do pieczenia
– syrop z agawy (opcjonalnie i do smaku)
– siemię lniane wg uznania ilość
Wykonanie:
Żurawinę, orzechy, słonecznik rozdrabniamy w blenderze. Najlepiej żurawinę osobno, żeby nie posklejała orzechów. Rozdrabniamy z głową, żeby nie zrobić papki. Przekładamy do miski, dokładamy orzechy, słonecznik i otręby. Dodajemy też mąkę i proszek do pieczenia.
W osobnej misce ucieramy na gładką masę masło z syropem z agawy (jeśli dodajemy). Następnie wbijamy jajko i miksujemy około 30s.
Mokre składniki łączymy z suchymi ugniatając rękoma. Z wyrobionego ciasta formujemy małe ciasteczka, które kładziemy na blaszkę, posypujemy siemieniem lnianym i wsadzamy do piekarnika nagrzanego do ok. 170 stopni. Pieczemy około 15 minut aż się zarumienią.
Po upieczeniu wyciągamy i czekamy do wystygnięcia. Na początku będą miękkie, ale jak wystygną gwarantuję, że przestaną się rozpadać. I na pewno nie będą bardzo twarde 🙂
Smacznego!
EDIT: Właśnie mi koleżanka podsunęła info, że syrop z agawy jednak do najzdrowszych nie należy i tak naprawdę lepiej go zastąpić cukrem trzcinowym.

takatycia

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "W kuchni malucha – bezcukrowe, owsiane ciasteczka z orzechami i żurawiną"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Anonymous
Gość

No proszę jakie wspaniałości zrobiłaś 🙂 smacznego 😛
Twoja sąsiadka 🙂

ononaono
Gość

Ho, ho – jutro piekę, bo u nas ciastka tego typu jeszcze droższe są i też sądziłam, że pod konie cmiesiąca zapłaczę gorzko 😛 😛 😛

Mariola Majka
Gość

Mniam, spróbujemy:)

Gizanka
Gość

Jejku jak ja kocham owsiane ciasteczka! Na pewno wypróbuję przepis skoro rekomendujesz go z Mateuszkiem 🙂

świat mimi
Gość

Mniam, mniam pychotka 🙂 musze spróbować ten przepis koniecznie !!

Cukromania
Gość

mmm wrzucam do swojego notesu 🙂 Na pewno zrobię na jedno z rodzinnych spotkań! Uwielbiamy takie ciastka 🙂

Hej Misiek!
Gość

Ślinka mi pociekła 🙂

Anonymous
Gość

zrobiliśmy!:) a właściwie zrobił mąż 😉 PYSZNE!! Takie kruchutkie,mniammmm:) ale dziecko moje odmówiło – chyba mu nie smakowały:( on zostanie przy paluszkach juniorkach:P (i wszystkim z serii lajkonik juniorki;-) dziękuję za przepis!