Zamykam oczy. Zakrywam uszy. Cicho bądźcie, proszę.

Paraliżuje mnie strach gdy tylko temat wraca. Obiecałam sobie nie włączać odbiorników, nie czytać propagandowych artykułów. Nie mam przecież wpływu, nawet najmniejszego na to co się dzieje dookoła.
Jednak są sytuacje, w których natrętna myśl puka do głowy. Bo ktoś znajomy zagada. Bo na facebookowym wallu przeczytam wypowiedź zatroskanej mamy.
Niepokój rośnie.
To już nie jest strach wyłącznie o siebie, męża czy rodziców. To zupełnie inny wymiar niepokoju, wręcz przerażenia. Mam przecież dziecko. Małe, bezbronne.
Największym moim pragnieniem jako matki jest, by dorastał w zdrowiu. W bezpiecznym świecie, nie narażonym na konflikty zbrojne. Nawet przez moment nie chcę sobie wyobrażać co musiały czuć matki blisko 70 lat temu. Matki i ojcowie. 
Mam w głowie jeden obraz z książki „W ciemności”. Kobieta wydająca na świat dziecko, w kanałach Lwowa, dusi je, by nie zdradziło ich obecności. Akt desperacji. Dla mnie niepojęty. 
Nie do zrozumienia, bo wychowałam się w wolnym od wojen świecie, a podobne wizje są mi znane z lekcji historii i literatury. Nie ogarniam tego co się aktualnie dzieje. Nie dopuszczam do siebie myśli i słów innych. Nie wierzę. Nie chcę wierzyć. Zamykam oczy. Zakrywam uszy. Cicho bądźcie, proszę.
Za każdym razem gdy niepokój wraca, mocno przytulam się do Mateuszka. Malutkie, bezbronne ciałko. Czuję jego dziecięcy zapach. Niepokój staje mi gardle, przełykam łzy. 
Synku, zrobię wszystko co w mojej mocy, byś mógł spać spokojnie. Obiecuję. 

takatycia

Dodaj komentarz

12 komentarzy do "Zamykam oczy. Zakrywam uszy. Cicho bądźcie, proszę."

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
MyWay
Gość

Ehh… nie oglądam TV. nie czytam tego co w temacie mają do powiedzenia znajomi na fb. Tematu po prostu nie ma.. udaję, że nie ma.. ale też się boję.. i też NIE CHCĘ SŁUCHAĆ:(

monia
Gość

Chyba jestes tak samo wrazliwa osoba jak ja jesli chodzi o krzywde dzieci.Nie czytalam ksiazki o ktorej piszesz ale ogladalam niechcacy filmik na ktorym ojciec kameruje swojego syna.Nie byloby w tym nic dziwnego gdyby nie to ze 2-letni chlopczyk zanosil sie placzem.mial widoczne obrazenia glowy,ponoc chwile wczesniej odebral dziecko matce i babci,to one go tak zalatwily. I ja glupia,rycze,bo nie moge scierpiec czegos takiego 🙁

DoskonaleNiedoskonała
Gość

Ja nie oglądam wiadomości . Co prawda wiem że coś jest na rzeczy , że nie jest dobrze ale odtrącam te myśli od siebie . Nie chcę tego wiedzieć . Chcę żyć tu i teraz . nie chcę się bać o przyszłość . Dla mnie to tematy z książek historycznych , i tak ma zostać . koniec kropka .

Magdalena Kłobukowska
Gość

Mam to samo,choc staram sie tlumaczyc sobie,ze to o czym mowa to malo reakne,ze tylko w polsce media szaleja. Moj brat ktory mieszka w niemczech mowi ze tam nikt nie wysuwa takich katasyroficznych wizji.ale co o tym zapomne,wroce do normalnosci to ktos na fb mi o tym orzypomni i znowu ide tulic Marcinka ze lzami w ocZach. Oboecalam mu ze cjocbym miala sprzedac dusze diablu,wyjechac na koniec swiata to zrobie to,byleby byl bezpieczny

Sylwia Grodzicka
Gość

Każda mama.
Zamyka oczy, zatyka uszy.
Zaczynam sie bać.
Kocham ponad życie. Wiem, ze każda tak myśli. Nie możemy zamykać sie w skorupkach od swiata. Bo on moze przyjść. Czytając komentarze zaczynam sie bać jeszcze bardziej. Ale juz nie o dzieci, a o to ze uciekniemy. Zawiniemy ogony.
Musimy stawić czoło myślom, „a jeśli coś sie stanie, co zrobię?”

_KawkaPrzyKawce_
Gość

Czwarta rano, nie mogę spać. Dziś tak ważny dla Nas dzień, roczek Wojtusia i piąta rocznica ślubu. Czytam Twój post i płaczę. Czuje to samo. Ciii.

Pikantnie Słodka
Gość

Ehh znam ten strach. Co to się stalo ze musimy się bac o przyszlosc naszych dzieci.. strach i nic wiecej

Justyna M
Gość

Ja staram się nie dopuszczać takich myśli do siebie. Jednak podświadomie strach puka do nich przypominając o sobie coraz częściej.Jako matka nie pozwolę żeby jakaś krzywda stała się mojemu synowi , zawsze będę walczyć o jego bezpieczeństwo niczym tygrysica.

Joanna Wiśniewska
Gość

Staram sie mysleć, że wszystko będzie dobrze, że rozmowy pomogą, że zmądrzeją.Ale tez się boję. Bardzo!

AMBIwalencja stosowana
Gość

o tej sytuacji pisałam na fb, o uduszeniu dziecka

Karolina R.(encepence)
Gość

Żołądek mam ściśnięty…

Gizanka
Gość

Podobnie jak Ty nie mogę o tym myśleć 🙁