Złoty okres niemowlęcy

Powoli wkraczamy w tzw. „złoty okres niemowlęcy” czyli wiek, w którym dziecko zaczyna być bardziej kontaktowe, aktywne, zainteresowane otoczeniem, a przy tym prawie cały czas śmieje się głośno i bardzo zaraźliwie.
Okres ten, wg. różnych definicji zaczyna się od 4 miesiąca życia dziecka.
Ostatnio, właściwie każdego dnia jestem w stanie zaobserwować jakąś zmianę u Matiego.
Tydzień ten był obfity jeżeli chodzi o nowe umiejętności.
Zaczęło się od odkrycia faktu posiadania rączek.
Od tego momentu Mateuszek dość bacznie się im przygląda. Łączy paluszki obu rączek ze sobą, czasem troszkę niezgrabnie, ale widać już, że robi to celowo.
W ten sposób złączone rączki próbuje wepchnąć do buzi.
Bez problemu chwyta grzechotkę lub gryzaczek i potrząsa nimi.
Przy karmieniu rączka nie uderza już bez koordynacji w moją pierś.
Teraz mamy etap delikatnego miziania paluszkami po piersi, dekolcie, a nawet policzku mamy co czasem sprawia, że robię się senna w oka mgnieniu.
Malutkie paluszki nauczyły się też szczypać. Początkowo szczypanie przypominało lekkie drapanie, lecz teraz jak mały się czego uchwyci to potrafi nieźle wykręcić skórę. Auu.
Na słowo auu oczywiście reaguje śmiechem.
A śmieszy go ostatnio właściwie wszystko. Budzę się rano i pierwsze co widzę to uśmiech od ucha do ucha. Mało tego, Mateusz opanował do perfekcji sztukę „zalotnego” uśmiechania się, jak to mówi mój mąż.
Zaczyna się od delikatnego uśmiechu, następnie jeden kącik ust podnosi się powoli ku górze, by za chwilkę obdarzyć nas szerokim uśmiechem i….. zawstydzić się. Owo zawstydzenie w tym wszystkim jest najsłodsze, bo mały przekręca główkę na bok i zakrywa oczka rękami.
Wygląda wtedy tak, że mam ochotę go zacałować.

I jeszcze jedna nowość, która się pojawiła w tym tygodniu to przemieszczanie się w łóżeczku.
Od jakiegoś czasu Mati przed karmieniem przekręcał się na boczek wyciągając rączki w kierunku cycusia.
Teraz tę umiejętność postanowił wykorzystać w łóżeczku.
Przyczyniłam się do tego zmieniając ochraniacz na bardziej kolorowy.
Autka i inne obrazki kuszą na tyle, że Mati przekręca się na boczek i wyciąga do nich rączki.
Ale, że ochraniacz jest, aż z trzech stron, a przecież wszystko trzeba obejrzeć i dotknąć to musiał znaleźć na to sposób.
Odbijanie się nóżką od podłoża i okręcanie wokół własnej osi to coś co spodobało mu się wyjątkowo.
Wraz z tą nową umiejętnością skończyły się czasy, kiedy mogłam zostawić małego na naszym łóżku bez obaw. Mimo, że jest ono naprawdę spore i staram się kłaść jak najbliżej ściany to obawa już jest.
Mati zrobił się też bardziej aktywny. Z drzemkami w ciągu dnia bywa różnie.
Najczęściej śpi w okolicach południa.
Związane jest to ze spacerami, które odbywamy w tych godzinach. Jeśli nawet nie uda nam się wyjść na zewnątrz ze względu na brzydką pogodę, wkładam go do wózka, gdzie zasypia po chwili i śpi około 60-90 min.
Z drugą drzemką już nie jest tak lekko. Średnio 3 razy w tygodniu się uda, że zaśnie ok. 16 na pół godzinki.
Za to noc przesypia pięknie. Kładziemy się spać po wieczornej kąpieli, zwykle koło 20. Przed 21 zazwyczaj już śpi, żeby po 15min zawołać mnie na jeszcze jedno przytulenie. Po tym zasypia na dobre i budzi się dopiero około 2 w nocy na szybkie karmienie.
Poranna pobudka jest w momencie gdy tatuś szykuje się do pracy czyli koło 7.
Wcześniej po zmianie pieluszki zasypiał jeszcze na około 2h.
Teraz musimy wstać, przebrać się, mama zjada śniadanie i robi koło siebie, a mały w tym czasie zajęty jest karuzelką w łóżeczku. Po śniadaniu mamy przychodzi czas na 2 śniadanie synka. Zwykle na kanapie w salonie. Zazwyczaj też wtedy Matu dosypia jeszcze godzinkę, a ja mam czas np na napisanie notki.
Odnoszę wrażenie, że odkąd słonko wcześniej wstaje ten sam rytm powziął mój maluch.
Może to i dobrze, bo dni nam tak nie uciekają jak wcześniej, gdy potrafiliśmy się wylegiwać do 10 w łóżku.
Tylko muszę zacząć wcześniej chodzić spać, by nadążyć za moim rannym ptaszkiem.

Zobacz także

takatycia

  • Wracając do tego szczypania, poczekaj jak mały zacznie gryśc, to to będzie bolało… Zaciśnie dziąsła a później juz ząbki na sutku i będzie kąsał,naciągał i ciągnął sutka,apotem strzelał z niego…
    Wrażenia – bezcenne, sutki – obolałe :))

    • to ciągnięcie to masakra 🙂

  • My jesteśmy na etapie badania mojej twarzy podczas karmienia 🙂 palce Szymka są w oku, w nosie (AUUU!), w ustach. Pełna eksploracja! A gryzienia w cycusia doświadczyłam już kilka razy – mało przyjemna sprawa, zwłaszcza od kiedy są zęby! 🙂
    Cudnie patrzeć na to, że każdego dnia te nasze pociechy uczą się tylu nowych rzeczy, prawda??? Cud życia!

    • Żebyś wiedziała 🙂 Dopóki sama nie zostałam mamą nie raz się zastanawiałam co te matki tak się zachwycają, dziecko jak dziecko. A teraz…szkoda gadać…przepadłam 😉

  • Pamiętam doskonale, gdy Szymek był w tym wieku co Mati i tak jak piszesz zaczęło się przemieszczanie i kręcenie oraz obroty:)
    A z tymi uśmiechami to u nas teraz tak jest, że jak Szymek się uśmiechnie do kogoś obcego i ten ktoś odda mu ten uśmiech to wtedy się zawstydza i patrzy ukradkiem i się robi nieśmiały i oczywiście zgrywa grzecznego:)

    To teraz ale się fajny okres Wam zaczął, czerpcie z niego jak najwięcej przyjemności:)

  • CO ja mam napisać – ZŁOTE DZIECKO.
    Sara jest bardzo płaczliwym dzieckiem. Nie mam z nią tak lekko 🙂 Ale widzę, że powoli wychodzi na prostą 😀 No w końcu ma już 8 m-cy. Noce, mimo, że na butli z pobudką co 3-4-5 godzin. Także mam co robić i nie narzekam na nudę 😀

  • Ale słodkości 🙂

  • Cudnie 🙂 ja tez ubolewanie nad faktem wczesnego wstawanie.. Mila o 6 rano juz skóra do zabawy.. Tata przejmuje stery a ja odsypiam. A toszczypanie i dotykanie cyca rzeczywiscie jest urocze.

  • A, nie wiedziałam, ze to jest złoty wiek:-) wraz złoty kojarzy mi sie z reklama Heyah 🙂 dlaczego złoty! Bo sie zlales w galowym. No rewelacja. Miłego dnia i Buziaki dla Narzeczonego od Mili:-)

    • Przepraszam za błędy… Pisałam jedna ręka na iPad z Mila przy cycu:-)

    • Ta Reklama jest super 🙂 i ten ryk na końcu:-)

    • O tak! Reklama jest świetna 🙂

  • Rośnie Ci ten Twój Mały mężczyzna niesamowicie!
    widać w tym wszystkim tyle radości, a 3 zdjęcie ze zlepki: prawdziwy akrobata :D!

  • Jak On rośnie- w oczach:)
    Teraz już coraz więcej czasu aktywny będzie – i zostaw tu takie maleństwo bo do pracy trzeba wracać;/ szkoda słów…

    Buziole i miłego weekendu!!

  • Śliczny ten Twój synek.
    Umie już coraz więcej. 😉
    Pozdrawiam i zapraszam do siebie.;)

  • Mały zdolniacha :)super

  • W taki tempie rozwoju to Mati za miesiąc będzie chodził 🙂

    Cudny macie ten ochraniacz na łóżeczko no i fajnie że Matki tak ładnie przesypia noce

    Buziaki :-*

  • Słodziasek :))
    a gdzie kupiłaś takie świetne ochraniacze do łóżeczka?

  • Bee

    slodziaczek, az mi sie teskni do czasow jak Majus byla mala, ten czas stanowczo za szybko leci, protestuje!!!

    Mati rosnie jak na drozdzach, fantastyczny jest, nie dziwie sie ze masz ochote go schrupac i zacałować, ja jak pracuje przychodze taka wyglodniała Mai że najchetniej bym ją tylko przytulała i całowała… czasem jej puszczam bajki siadamy i tak sie w nia wtulam- tylko tak nie protestuje 😉

  • cudny jak zawsze 🙂 jak miło powspominać takie rzeczy, kiedy moj już prawie 5 lat ma 🙂

  • Karol ma znacznie bardziej bobasowaty tryb życia niż Mati – nasz Szkrabu z podziwu godną regularnością idzie w kimę co 3h – i śpi tak 20-30 minut.

  • Zdolny ten Wasz Mati! U nas to doprosić się, by Mila NIE spała jest ciężko – głupia ja, szukam sobie tylko problemów. Ale śpi 12 h w nocy, od 6-8 chwila zabawy, później znowu spanie do 12, godzina zabawy, spacer (czasem śpi, czasem nie) i o 17 już trzeba ją wykąpać, bo pada na… twarz 😛

  • Jestem ciekawa tego „zawstydzania” 😉 – to musi wyglądać bosko! 😉 Ściskamy Was mocno!

  • Fajniutki maluszek widać,że jest bardzo ciekawy świata :)))
    Pozdrawiam pa:)

  • Fajnie się rozwija ten Twój Mati:)Uśmiechu są najlepsze!

  • wszystko to przerabialiśmy, fajny okres;-) a rannego ptaszka to my mamy, od kilku tygodniu pobudki o 5 rano, gdyby Mikołaj spał do 7 byłabym w siódmym niebie, więc dziękuj Synkowi, że tak cudnie śpi;-)

  • my jesteśmy na etapie badania mamusiowej twarzy podczas karmienia. Rączki lądują po prostu wszędzie: w oku, buzi, nosie. A jakie to ciekawe.

  • Nasze Bobaski w podobnym wieku – dostrzegam wiele podobieństw 😉 Ten zalotny uśmiech i zawstydzanie się u nas też się zaczął. Ależ jestem ciekawa Mateuszka na żywo, to musi być rozkoszniak straszny 😉 Całujemy!

  • niedługo zacznie za włosy ciągnąć, a później gryźć. to dopiero boli 😉

  • u was zawsze pięknie i kolorowo 🙂 śliczny ochraniacz, extra maskoty, achhhhhh…. 🙂 cudnie !

  • złoty wiek…coś w tym jest:)) Korzystajcie z tych chwil bo lada moemnet będzie zwiewającym słodziakiem:)

  • Rośnie wam te cudo, aż trudno uwierzyć.
    Jakoś szczypanie, gryzienie i ciagnięcie za włosy mnie ominęła, ale wali plaskacze po buzi 🙂

  • chichranie jest NAJLEPSZE na świecie. wczoraj słuchając go uświadomiłam sobie, że to najpiękniejszy czas w moim życiu;)

  • Przystojniak z niego nieziemski! I jak rośnie 🙂

  • Ona

    Nie mogę doczekać się pierwszego świadomego uśmiechu:)

  • Moja córcia już powoli zaczyna interesować się kolankami, zwłaszcza jak zmieniamy pieluszkę na przewijaku. Od kilku dni próbuje też podnosić się z pozycji pół leżącej tak jakby chciała usiąść, ale to chyba za wcześnie? Zauważyłaś coś takiego u Mateuszka?

    • Mati na razie, póki co w kolanka tylko ręką uderza, ale jeszcze się nimi nie interesuje. Do siadu też go nie ciągnie, choć ćwiczymy od czasu do czasu podciąganie za rączki.