Adwentowy kalendarz inaczej
Oglądałyście dzisiejszy odcinek „Domu nad Rozlewiskiem”?
Ja tak. Co prawda jednym okiem, ale i tak wprowadził mnie w niesamowicie świąteczny nastrój.
Śnieg, choinki, wełniane swetry, ozdoby świąteczne, potrawy wigilijne.
To mi przypomina, że do Bożego Narodzenia już tak niedługo.
Odliczam dni.
Miał być kalendarz adwentowy, który mi w tym pomoże, ale synek doszczętnie pochłania mój czas.
Nawet ten wolny, bo zamiast wziąć się do roboty to leżę u jego boku i wpatruję się w te cudowne minki.
Wymyśliłam więc, że połączę przyjemne z pożytecznym.
Tym samym tegoroczny kalendarz będzie składał się ze zdjęć mojego synka.
Każdego grudniowego dnia zrobię Mateuszkowi zdjęcie z jakimś akcentem. Im bliżej 24 grudnia tym oczywiście będzie bardziej świątecznie. Taka mała zabawa. A i przy okazji pamiątka na późniejsze lata.
Zobaczę czy i jak bardzo mój maluszek zmienił się przez te 24 dni 🙂
Także uzbrójcie się w cierpliwość, będzie sporo Mateuszka w tym miesiącu.
Dziś mało świątecznie, ale…
Kto zgadnie jaki akcent świąteczny chowa się na zdjęciu? 🙂

Dodaj komentarz
26 komentarzy do "Adwentowy kalendarz inaczej"
Akcent Mateuszkowy 🙂
A z tego co pamiętam ostatnio był dzień misia więc może i to?
Nie wiedziałam o dniu misia, ale mogłoby się załapać 🙂
A to czasami nie o reniferki na bluzeczce chodzi?
Pozdrawiam!
Marta.
Dokładnie o reniferki chodzi 🙂
Body w reniferki… hi hi. Świetny pomysł… chętnie będę zaglądać i podziwiać Mateuszka przez kolejne 23 dni 🙂
słodkie reniferki 😉 a pisałam już jaki fajny nochalek ma Mateuszek? Chyba tak… 😉
W rodzinie doszukujemy się właściciela podobnego noska. Jedni twierdzą, że ma go po mnie, inni, że po tatusiu 😉 Zobaczymy co z tego kinolka wyrośnie 🙂
a macie swoje fotki z tego okresu? 🙂
Musiałabym poszukać, ale chyba mamy najwcześniej takie z okresu 3 miesięcy.
reniferki 🙂
Ależ super pomysł z tymi fotkami i kalendarzem adwentowym jednocześnie:)
Po długiej chwili znalazłam łosie łamane przez renifery na bodziaczku(?)
Rewelacyjny pomysł 🙂 Ciekawe, czy wychwycimy wszystkie akcenty 😉
Nowej oryginalny.. To fajnie:) jak dla mnie to b.do Ciebie podobny :)))
Reńiferki są słodkie!
świetny pomysł! 🙂
Reniferki jak ta lala.
Synuś do wycałowania. Niesamowite, że jeszcze nie dawno miałaś go w brzuchu.
Eeeeeeeeeeej, a ja w Smyku wczoraj widziałam taki śliczny futrzasty kombinezon reniferka 😀
reniferki:)
a założe sie że 6 grudnia bedzie Mikołaj?:D
zobaczymy 🙂
nie oglądam, ale nastrój już się rozkręca… a synio Twój coraz to słodszy!
gwiazdka na brzuszku Mattiego.Buziaczki.
Dawno mnie nie było na blogerze. Wracam i widzę takie CUDO 🙂
Ślicznego masz synka, gratuluję z całego serducha!!! 🙂
P.S. Zdjęcie Matiego – świetny pomysł na kalendarz adwentowy 🙂
dziękuję Ci bardzo :*
słodziak reniferkowy 🙂
Ale bym ucałowała ten cudowny dziubek 🙂
P.S. Też oglądałam Rozlewisko wczoraj 🙂
Bardzo fajny pomysł z tym kalendarzem:) Mateuszek ma branko w reniferki;p