Zimowa dekoracja okna – pompony DIY

Pomysł na dekorację okna miałam Wam pokazać jeszcze przed Świętami, bo wg mnie wspaniale wpisuje się w klimat tego czasu. Jednak najzwyczajniej w świecie nie wyrobiłam się. 
Zima wciąż w kalendarzu, więc mimo wszystko pokazuje. Śniegu brak, to może chociaż w ten sposób rozweselimy widok za oknem. I może skorzysta ktoś, kto wyjątkowo tęskni za widokiem białego puchu.
Śnieżynkowe pompony to pomysł zaczerpnięty z internetu. Robi się je w miarę prosto, a efekt jest naprawdę fajny. Zwłaszcza z zewnątrz. 

Okno ze zdjęcia to inspiracja, z której korzystałam. W tym roku z braku czasu udało mi się (co zobaczycie zaraz na zdjęciach) uzyskać tylko namiastkę tego co planowałam. Za rok jednak mam zamiar zaszaleć na całego, bo efekt bardzo przypadł mi do gustu.

Jak widzicie dekoracja składa się ze śnieżynek oraz z małych pomponów. I to właśnie o tych pomponach chciałam słów kilka wspomnieć. 
Jak je wykonać możecie podejrzeć na poniższym tutoriale.

Do zrobienia pomponów wykorzystałam włóczkę, którą otrzymałam z prucia starego wełnianego szalika. Był biało- czarny, więc nadał się idealnie.

Gotowe pompony prezentowały się tak.

Na koniec pozostało tylko przeciągnąć przez nie nić, by utworzyły girlandę i zawiesić na oknie.

Efekt końcowy jaki otrzymałam jak dla mnie jest zadowalający, choć tak jak wspomniałam na przyszły rok z pewnością coś dołożę. Dorobię też więcej pomponów.

Efektu na oknie dopełniają lampki Strala. 

Podobne pompony możemy również wykonać z… waty. Efekt jest równie fajny, wykonanie pewnie o niebo szybsze. Jednak te włóczkowe dużo bardziej przypadły mi do gustu (mam w planie stworzenie kolorowej pomponowej girlandy, która w przyszłości będzie zdobić pokoik Mateuszka).

Na koniec jeszcze kilka pomysłów na dekorację okna zimą, które wpadły mi w oko.
Może kogoś zainspirują.

Bardzo podoba mi się pomysł z kamienniczkami 🙂

Tu akurat drzwi, ale za to jakie fajne…
Pamiętacie czasy, kiedy mróz tworzył na szybach piękne wzory? W moim mieszkaniu na oknie sporadycznie przy wielkich mrozach coś narysuje, ale pamiętam, że u dziadków to okna były wymalowane całe. Mróz potrafi być wspaniałym artystą! 

* zdjęcia pochodzą z serwisu Pinterest (klik na zdjęcie przenosi do źródła)

The Snowman and the snowdog, czyli moje odkrycie roku

Czy bałwany potrafią sprawić, że przeniesiemy się w czasy naszego dzieciństwa? 
Nie wiem jak te, które uda nam się ulepić gdy za oknem pojawi się w końcu śnieg (u nas w Krakowie wciąż go brak!), ale pewna jestem, że Bałwan z bajki The Snowman and the snowdog to potrafi! 
Całkiem przypadkiem odkryłam w AppStore grę o tym tytule. Nie wiem co mnie podkusiło, by ściągnąć ją na iPad, bo zwykle ja wcale w gry nie gram. To był impuls. 
I wiecie co uwielbiam takie impulsy, bo dzięki nim odkrywam fantastyczne rzeczy! I koniecznie muszę się z Wami swoim odkryciem podzielić, bowiem… gra to nie jest po prostu zwykła gra. 



To nawiązanie do filmu, który powstał w ubiegłym roku jako sequel filmu sprzed 30 lat o tytule The Snowman. Został poświęcony pamięci zmarłego we wrześniu ubiegłego roku reżysera Johna Coates i wygrał telewizyjną Bulldog Award 2013 w kategorii najlepszy film dla dzieci

Film opowiada historię chłopca, który stracił swojego psiego przyjaciela i bardzo za nim tęskni.Po przeprowadzce do nowego domu, przez przypadek odkrywa pod podłogą stare pudełko. W jego wnętrzu znajduje się zdjęcie chłopca z bałwanem, szalik, kapelusz, bryłki węgla i suszoną pomarańczę. Postanawia za domem ulepić bałwana i wykorzystać znalezione przedmioty.
Śniegu jednak jest tak dużo, że oprócz bałwana powstaje piesek. Chłopiec wraca do domu i idzie spać. O północy budzi go szczekanie psa. Wygląda za okno i jego oczom ukazuje się śniegowa dwójka, z którą wyruszy w magiczną podróż na Biegun Północny, by Święty Mikołaj spełnił największe życzenie chłopca. 

Jak się potoczą losy całej trójki, czy uda się Mikołajowi spełnić życzenie chłopca (i jakie to życzenie) musicie się przekonać sami. Na pewno, ani Wy, ani Wasze maluchy nie będziecie zawiedzeni. Bo choć film, a także gra przeznaczona dla najmłodszych to przecież nikt nie zabrania nam dorosłym choć przez chwilę powrócić do naszych dziecięcych wspomnień. 
Magiczne, bajkowe ilustracje. Cudowna muzyka. Film dostępny jest w wersji dvd. 
Grę natomiast możecie ściągnąć w AppStore oraz w Google Play. Gra w chwili obecnej jest darmowa. 
Gorąco Was zachęcam do odkrycia przygód tej trójki. Ja nie mogłam od gry oderwać się przez długi czas (dobrze, że Mati akurat miał drzemkę). Ciekawa jestem wrażeń Waszych dzieciaków, pewna jestem, że zakochają się w tej magicznej historii nie mniej niż ja. 
Screeny z gry (tylko z 1 rundy, a im dalej tym magiczniej!)
 
A pozostając w klimacie bałkwankowym. Wspólnie z Mateuszkiem stworzyliśmy coś na pamiątkę tegorocznej zimy. Śniegu brak, więc musieliśmy poradzić sobie w inny sposób. Ale przynajmniej zostanie z nami na zawsze i nie zniknie wraz z pierwszymi roztopami. 

A może będziemy takie bałwanki robić każdego roku przed Świętami? 🙂

Świąteczne gry i zabawy DIY

Nastrój świąteczny mnie nie opuszcza. Stale w radiu słyszę Last Christmas bądź Let it snow, które sprawiają, że całymi dniami nucę pod nosem. I tak mnie na te Święta już bierze, tak doczekać się nie mogę, że męża ublagałam, tradycję złamaliśmy i po choinkę pojechaliśmy.
I co? I nie ma choinki. Znaczy się nie ma takiej jak chciałam. A chciałam małą, w doniczce. Coby postawić na szafce, z dała od malutkich, wszystko muszących dotknąć rączek Mateuszka.
Zapał trochę na ubieranie osłabł, ale przecież nie poddamy się. Naszą małą choinkę z Ikei już ubrałam. Na żywą chwilkę jeszcze poczekam.

A żeby czas ocżekiwania sobie i Wam umilić to kilka propozycji zabaw na długie zimowe wieczory znalazłam. Mati jeszcze zbyt mały, ale Ci co mają odrobinę starsze dzieciaki pomysły mogą wykorzystać.

Wyszukiwanie w gąszczu postaci i ozdób świątecznych Mikołaja czy Rudolfa to musi być ubaw dla brzdąca. Dlatego taka mini wersja świątecznego wydania Mamoko.

 Wystarczy wydrukować, można zalaminować i do dzieła 🙂 Wersja PDF do ściągnięcia TU.

Na blogu Bonecas de Papel znalazłam wspaniałe propozycje na świąteczną wersję papierowych laleczek.
Również i tu wystarczy wydrukować i dać dzieciakom do tworzenia własnych postaci.

A może macie ochotę zagrać w bożonarodzeniową wersję bingo?

PDF do ściągnięcia drukowanych plansz znajdziecie TU.

A może pomożecie odnaleźć Mikołajowi drogę do choinki, by mógł zostawić tam dla Was prezenty?

http://www.pinterest.com/pin/510384570242347246/

Następnym razem pokażemy Wam pomysły na wspólne przygotowanie ozdób i dekoracji świątecznych. Będzie garść inspiracji do wykorzystania. Pokażę też, które z nich wykorzystaliśmy sami.

Wieniec bożonarodzeniowy DIY

Przygotowywanie dekoracji bożonarodzeniowych to jedno z moich najbardziej ulubionych zajęć w ciągu całego roku. Zwykle już we wrześniu zaczynam obmyślać w jaki sposób ozdobię mój dom na Święta. 
Cieszą wszystkie dekoracje. Te kupne i te robione własnoręcznie. 
Do Świąt coraz bliżej. Poza tym, że zaczęłam już odliczać, to wzięłam się również za robienie pierwszych ozdób, na które pomysłami podzielę się dziś z Wami. A jak się spodoba, to może będzie tego więcej? 🙂
Dziś pomysł na wieniec bożonarodzeniowy.

Wykonanie tego typu ozdoby jest niezwykle szybkie i proste.

Czego potrzebujemy:

– wieniec (ja wykorzystałam gotowy wieniec sztuczny z Ikei), ale jak najbardziej można użyć innego, również ze świeżych gałązek, bądź przygotować go samemu

– masę modelarską, która wysycha na powietrzu (można też wykorzystać masę solną- wg mnie najlepsze proporcje to 1 szklanka mąki, 1 szklanka soli, 1/3-1/2 szklanki wody)

– foremki do ciasteczek o tematyce świątecznej

– inne elementy dekoracyjne np. szyszki

– sznurek do pakowania paczek

Wykonanie:

Z masy modelarskiej odcinamy odpowiedni kawałek. Ja na swój wieniec zużyłam dosłownie 1/4. Pozostałą część zamykamy w szczelnym opakowaniu lub w słoiku i zakręcamy dobrze wieczko (gdy masa wyschnie nie będzie już zdatna do użytku). Wałkujemy. Z gotowego placka, wybranymi foremkami wycinamy odpowiednie kształty. Odkładamy na kilka godzin do wyschnięcia (proces można przyspieszyć wkładając ozdoby do wcześniej nagrzanego piekarnika- ale nie wypiekamy tylko suszymy!).

Gotowe elementy warto potraktować pilniczkiem, żeby wygładzić brzegi.

Dekoracje za pomocą sznurka do paczek mocujemy do wianka wedle własnego uznania 🙂

Wieniec gotowy do powieszenia.

Niech nam cieszy oko przez całe Święta 🙂

Oczywiście ozdoby, w ten sposób przygotowane możemy pomalować wedle uznania (farbkami, a nawet zrobić dekory np. brokatowymi lakierami do paznokci). Ja zostawiłam białe, bo chciałam uzyskać dekoracje w minimalistycznym, skandynawskim stylu. Możemy również użyć różnych kolorów mas do przygotowania ozdób (lub dodać farbki do masy solnej). 

Gigantyczny sorter dla dziecka DIY

Kolejny tydzień z projektem Samo Się. Tym razem zadanie pt. „Pokaż kotku co masz w środku”
Długo nie myślałam. 
Jako, że u Mateusza na topie wszelkiej maści sortery, wrzucanie i wyciąganie piłeczek i klocków to jest i sorter. Sorter, przez który Mati może podglądać co znajduje się w środku.
Niby nic nadzwyczajnego, ale…. jest większy od mojego synka. I to sprawia, że jest taki fajny!
Poza tym, że można przez otwory wrzucać piłeczki, można zaglądać to również można w nim się schować!

 No, powiedzcie same, czy w sorterach, które posiadacie w domu, jest taka opcja? 🙂

Aby wykonać sorter potrzebujemy:

-1 duży karton, najlepiej kwadratowy. Można też przyciąć prostokątny, albo zostawić go, żeby był wyższy.
-skalpel
-pisak
-talerzyk, zakrętka od słoika, linijka- wszystko co ułatwi nam odrysowanie pożądanego kształtu
-kolorowe taśmy samoprzylepne

Wykonanie:

Karton docinamy do pożądanych rozmiarów. Na każdym z czterech boków, pisakiem odrysowujemy kształty jakie chcemy aby znalazły się na sorterze. Dla przykładu może to być okrąg, kwadrat, trójkąt, serce czy też buzia.
Gdy mamy odrysowane, skalpelem delikatnie wycinamy kształt. Miejsce wokół wycięcia oklejamy ozdobną taśmą. Im bardziej kolorowo tym efekt ciekawszy. (ja niestety nie miałam w domu tyle barwnych taśm). Możemy też karton pomalować przed wycięciem. A na jego szczycie (blacie) możemy wyrysować np cyferki, literki, zwierzątka itp. Wtedy sorter może posłużyć również jako stolik edukacyjny. 

Jak się bawić?

Jak tylko Wam przyjdzie do głowy! My zaczęliśmy od wkładania do środka piłeczek z jednej strony. Następnie Mati przez otwór znajdujący się po drugiej stronie sprawdzał co znajduje się w środku.

Jednak zabawa naszym gigantycznym sorterem to nie tylko zaglądanie co znajduje się w środku. To również możliwość schowania się do jego wnętrza samemu!

Gdzie jest Mati?

Tu jest!

 Przygotowanie takiej zabawki zajmie Wam nie więcej niż 30 minut, a pochłonie Wasze dziecko na dłuższą chwilę. Koszt wykonania minimalny.

Polecamy!

Ps. Przypominam o naszym konkursie, w którym do wygrania jeździk Plasma Car.
Bawimy się tylko do jutra do godz.18! 🙂

http://www.znaczkijakrobaczki.pl/?p=299