Jesień, czuję jesień…

Ja wiem, że mamy jeszcze lipiec i pełnię lata. Wiem, że słonko przygrzewa, listki szumią na wietrze i w ogóle. Wakacje i te sprawy…
Ale nic nie poradzę na to, że dwa dni temu zakiełkowała w mojej głowie myśl, że nadchodzi jesień. Byłam na spacerze z psem. Niedaleko mojego domu jest miejsce porośnięte topolami, a tuż obok ławeczka.
Zasiadałam, zamknęłam oczy. Wiał delikatny wiatr, który poruszał liśćmi topoli, było w tej chwili coś takiego, że gęsia skórka wyszła mi na rękach. Mały chyba wyczuł emocje mamy i magiczny moment, bo od razu dał o sobie znać. I wtedy przyszło mi na myśl, że czuję jesień. A jesień kocham ponad wszystkie pory roku. Feeria barw, szelest liści pod nogami na ścieżce w parku, babie lato. W tym roku na jesień czekam z jeszcze większą tęsknotą, bo przecież przyjdzie na świat nasz syn.
Tak sobie siedząc i dumając na ławeczce pomyślałam jak to fajnie będzie móc spacerować wśród drzew, pchając wózek, a w nim ukochanego synka. Ja wiem, że takie niemowlę świata dookoła nie widzi, ale tak sobie marzyłam, że mu ten kolorowy krajobraz pokazuję i, że on taki malutki, w swoim serduszku zaczyna czuć to samo co mamusia.
Źródło: http://www.flickriver.com/photos/sameli/popular-interesting/
Chciałabym, aby moje dziecko poprzez wspomnienia z dzieciństwa pielęgnowało w sobie różne uczucia, które mam nadzieję uda mi się wpoić w niego gdy będzie jeszcze malutki.
Mam takie wspomnienie z tatą. Miałam około 3 lat, była jesień. Jeździliśmy do dziadków na wieś. Mój tato, zapalony grzybiarz zabrał mnie ze sobą do lasu. W ręku  dzierżyłam malutkie wiaderko, a w nim wodę, którą razem z tatą podlewaliśmy grzybki, zbyt małe by zabrać je do domu.
Myślę, że to wtedy ukształtował się we mnie zalążek pasji zbierania grzybów, miłość do natury i co oczywiste do jesieni. Jestem wdzięczna mojemu tacie, bo pokazał mi coś, czego sama w dorosłym życiu mogłabym nie dostrzec. I jak tak bliżej się nad tym wszystkim zastanowię to dochodzę do wniosku, że przecież na tym polega rola rodziców. Na pokazywaniu świata, na nauce życia.
Chciałabym, więc być dla mojego syna dobrą mamą- nauczycielką.
Źródło: http://fineartamerica.com/featured/autumn-fun-mary-ellen-mueller-legault.html

Zobacz także

takatycia

  • Już myślisz o jesieni? Cieszmy się latem w pełni!!! 🙂
    Chociaż ostatnio pogoda bardziej przypominała tą jesienną niż letnią – to fakt.
    Fajnie, że masz takie miłe wspomnienia z dzieciństwa. I z pewnością będziesz dobrą mamą – każda z nas będzie 🙂

  • Dziękuję za miłe słowo 🙂
    A z porami roku już tak niestety mam, zdarzało się, że w październiku piekłam świąteczne pierniczki 😉